Jak oswoić lęk przed porodem?

Praktycznie każda kobieta musi się z nim zmierzyć na pewnym etapie swojej ciąży. Lęk przed porodem. Poród. Wielka radość pomieszania z jeszcze większą niewiadomą, mnóstwem pytań: czy sobie poradzę, czy będzie bolało, czy zdążę do szpitala i wiele innych. Do tego emocje i hormony. Poród to naturalna kolej rzeczy i jedyna droga przyjścia na świat dziecka. Dlatego warto oswoić lęk i podejść do porodu bardziej zadaniowo. Rodziły miliony kobiet przed nami, codziennie rodzą tysiące i miliony urodzą po nas. Rodziłam ja, moja mama, babcia, teściowa, sąsiadka i przyjaciółka. Rodziła twoja mama, twoja babcia i twoja sąsiadka. Dałyśmy radę i ty też sobie poradzisz.

Co możesz zrobić, aby oswoić lęk przed porodem?

1. Nie przewiduj.
Nie pisz scenariuszy na zapas. Nie planuj każdego szczegółu, bo możesz się zbyt mocno do niego przywiązać i jeśli coś pójdzie inaczej, niż sobie wyobraziłaś, uznasz to za negatywne doświadczenie i będzie ci je trudno zaakceptować. Zaufaj swojemu ciału, sobie i swojemu dziecku. Jako kobieta zostałaś zapatrzona w potrzebne umiejętności do tego, żeby nosić w sobie, a później wydać na świat małego człowieka. Boisz się bólu? Ale przecież go nie znasz. Nie wiesz, czy będzie bolało i jak bardzo. Czytałaś, że to straszliwy, dramatyczny ból? Nie wiesz jednak jaką percepcję bólu ma osoba, która to pisała, dlatego nie sugeruj się tym. To sprawa bardzo indywidualna. Każdy człowiek ma indywidualny próg bólu i inaczej go doświadcza. Poza tym skurcze podczas porodu również mają różną intensywność i nasilenie. Zdarzają się osoby, które mają silne skurcze i są takie, które mają skurcze prawie bezbolesne. Nie wiesz, jak będzie u ciebie, więc się tym nie zamartwiaj niepotrzebnie.

2. Nie pytaj, nie czytaj.
Chcesz wiedzieć, jak przebiega poród, jak wygląda i jak masz się do niego przygotować? Szukaj kompetentnej wiedzy, a nie historii ze stron internetowych, forum i gazet. Dlaczego? Ponieważ niechcący możesz zaprogramować sobie lęk przed porodem oparty na czyichś doświadczeniach. Tak, jak pisałam wcześniej, każda z nas przeżyje poród inaczej. To, co przydarzyło się komuś, nie oznacza, że spotka również ciebie. Czasem kobiety wyrzucają z siebie emocje świeżo po porodzie na forach, żeby sobie ulżyć, a po czasie zmieniają nastawienie, inaczej na to patrzą. Są pesymistki, które lubią pisać tylko o negatywnych doświadczeniach. Pamiętaj, że twoje doświadczenie będzie inne i twoje podejście może je uczynić w dużym stopniu pozytywnym bądź negatywnym. Informacji szukaj w szkole rodzenia, u swojego zaufanego lekarza i u dobrej położnej. Te osoby powinny zwrócić twoją uwagę na informacje i aspekty porodu, które są najbardziej istotne. Pamiętam, jak na pierwszej wizycie kontrolnej po porodzie, moja lekarka zapytała mnie z uśmiechem, czy miałam piękny poród i czy zakochałam się w dziecku od pierwszego spojrzenia. Mogła zapytać czy był trudny czy łatwy? Ale nie zapytała. Jak widać wszystko zależy od podejścia.

3. Skup się na tym, że pomagasz dziecku.
Poród to wyjątkowe przeżycie dla kobiety, ale to również ogromne przeżycie dla dziecka. Jeśli ukierunkujesz swoje myślenie na dziecku, a nie na sobie, będzie ci łatwiej. Im bardziej skupisz się na dzidziusiu, tym mniej będziesz myślała o swoim lęku. Aby wydostać się na świat dziecko musi przebyć długą i trudną drogę. Musi się przecisnąć przez wąski kanał rodny, co oznacza dla niego olbrzymi wysiłek. Pomagają mu w tym twoje hormony, twoje oddychanie i nastawienie. Ty swoim spokojem, możesz maluszkowi bardzo pomóc. A o to przecież chodzi, żeby dziecko przyszło bezpiecznie na świat.

4. Przygotuj plan porodu i podejdź do niego realistycznie.
Plan porodu to bardzo przydatna rzecz. Opisujesz w nim swoje oczekiwania, to jakbyś chciała, żeby poród wyglądał. Później prezentujesz go położnej podczas porodu. Jest to aktualnie standardowa praktyka, wiec personel szpitala nie powinien być zdziwiony. Plan porodu pokazuje osobom, które będą się tobą opiekowały, jakie są twoje potrzeby i czego oczekujesz. Pisząc taki plan wraz z partnerem, masz dodatkową okazję, żeby przedyskutować swoje obawy, lęki i założenia. Dzięki pisaniu takiego planu czujesz, że masz pewną kontrolę nad sytuacją i że wiele decyzji zależy od ciebie. Pamiętaj jednak, żeby nie przywiązywać się do tego planu sztywno i zaufać również temu, co podpowiadają ci położna czy lekarz. Plan porodu jest tylko pewnym szkicem założeń. Będzie respektowany wtedy, kiedy wszystko z tobą i dzieckiem jest w porządku. Jeśli jednak personel zobaczy, że twoje założenia są nierealistyczne w danej sytuacji, to być może będziesz musiała je zweryfikować. Dlatego nie przywiązuj się do tego planu, żebyś później nie była rozczarowana. Ja miałam plan porodu. Opisałam w nim rzeczy, których oczekuję i te, których bym chciała uniknąć. Podczas porodu jednak wiele z moich założeń uległo zmianie ze względu na sytuację. Nikt nie zrobił niczego wbrew mojej woli, ale poród nie wyglądał tak, jak sobie wyobrażałam. Dziś wiem, że każde działanie było słuszne i właściwe i cieszę się, że zaakceptowałam sugestie i pomoc położnej. Przykładowy plan porodu znajdziesz tutaj.

5. Nie bądź sama.
Poród to z pewnością nie jest moment, w którym chciałabyś zostać sama. Jest to czas, kiedy potrzebujesz wparcia, towarzystwa bliskiej osoby, czułości, zrozumienia i miłości. Potrzebujesz mieć przy sobie kogoś, kto zna twoje potrzeby i kto zadba o twój komfort. Według mnie w takiej roli najlepiej sprawdza się partner. Poród rodzinny jest ważnym doświadczeniem zarówno dla kobiety jak i mężczyzny. Mężczyzna widząc twoją siłę i determinację, obdarza cię dodatkowym szacunkiem. A Ty jesteś mu wdzięczna, że był przy tobie w tak ważnej chwili. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie możesz rodzić wspólnie z partnerem, to wybierz inną zaufaną osobę. Może to być mama, doula, siostra, przyjaciółka albo sprawdzona położna. .

6. Przygotuj wyprawkę dla dziecka oraz torbę do szpitala.
Zrób to przynajmniej kilka tygodni przed planowanym terminem porodu. Pomoże ci to uniknąć niepotrzebnego stresu i zapewni większe poczucie komfortu. Warto się również zastanowić nad rzeczami, które możesz wziąć ze sobą do porodu, a które zwiększą twoje poczucie komfortu i bezpieczeństwa, takie jak ulubiona poduszka, ulubiona koszulka, muzyka którą lubisz czy cokolwiek, z czym jesteś bardzo związana i co sprawi, że poczujesz się lepiej.

7. Zapisz się do szkoły rodzenia albo na spotkania z położną.
Wspaniałą rzeczą przygotowującą do porodu i opieki nad noworodkiem jest udział w zajęciach szkoły rodzenia albo spotkaniach z położną. Na takich spotkaniach najczęściej dowiesz się, jak przebiega poród, jak pielęgnować noworodka i jak dbać o siebie w ciąży i połogu. Nauczysz się technik oddechowych, poznasz techniki masażu pomocne przy porodzie, a czasem nawet skorzystasz z zajęć typu joga czy pilates dla kobiet w ciąży, które coraz częściej są wliczone w program zajęć. Polecam udział w szkole rodzenia z partnerem. Dlaczego? Bo czasem jest tak, że więcej informacji zostaje w głowie, kiedy są wypowiedziane przez obcą osobę. Twój partner lepiej zapamięta i zrozumie potrzebę masowania twoich pleców podczas porodu, dowie się, jakie emocje mogą się pojawić i dlaczego ma cię wspierać całym sercem, kiedy usłyszy to z ust położnej. My w pierwszej ciąży braliśmy z mężem udział w zajęciach szkoły rodzenia i uważam, że to świetna decyzja. Może nie była to najlepsza szkoła w mieście, ale i tak dowiedzieliśmy się wiele przydatnych rzeczy, które okazały się pomocne podczas porodu.

8. Ćwicz techniki oddechowe, masaż, relaksację.
Koniecznie ćwicz techniki głębokiego oddychania. Możesz się ich nauczyć w szkole rodzenia, od położnej albo na zajęciach typu joga dla kobiet w ciąży. Podczas porodu nasilenie skurczy związane jest z dopływem tlenu do mięśni. Im bardziej twój organizm jest dotleniony, tym mniej dokuczliwe są skurcze. Poza tym, im lepiej ty jesteś dotleniona, tym więcej tlenu dostaje również twój maluszek. Dlatego te techniki są tak ważne. Ćwicz je codziennie, najlepiej wraz z partnerem, bo to on będzie ci o nich później przypominał.

9. Dużo spaceruj, spotykaj się z przyjaciółmi, relaksuj się.
Ciąża to piękny czas, kiedy masz się cieszyć swoją kobiecością i rychłym pojawieniem się dzidziusia. Nie marnuj go na zamartwianie się, tylko korzystaj maksymalnie z odpoczynku, czytania książek, relaksu, spotkań z przyjaciółmi, spacerów i wspólnych wyjść z partnerem.

10. Przygotuj partnera.
Rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj. Opowiadaj partnerowi o swoich lękach i radościach. Dziel się z nim swoimi przemyśleniami. Angażuj go w przygotowania wyprawki dla maleństwa, wspólnie stwórzcie plan porodu, przygotuj go na to, że podczas porodu będziesz potrzebowała jego całkowitego wsparcia. Powiedz mu o tym, na czym ci zależy i czego od niego oczekujesz. Nie czekaj aż się domyśli sam, bo to  po prostu niemożliwe. Dla was obojga poród jest wielkim wydarzeniem i oboje przeżywacie je na swój własny sposób. Mężczyzna co prawda nie rodzi dziecka, ale martwi się o ciebie, współczuje ci i chciałby dla ciebie jak najlepiej. Dlatego właśnie, żeby pomóc mu zrozumieć twoje potrzeby, musisz je komunikować w prosty i jasny sposób.

Czasem lęk przed porodem jest tak duży, że nie jesteś w stanie sama nad nim zapanować.  Nie lekceważ tego, gdyż bardzo silny lęk przed porodem może niekorzystnie wpłynąć na ciążę oraz jego przebieg. Powiedz o nim swojemu lekarzowi albo położnej. Idź do psychologa. Być może to poważniejszy syndrom, zwany tokofobią, czyli fobią przed porodem. W takim przypadku możesz potrzebować fachowej pomocy specjalisty.

Powiązane Artykuły

  1. Mamine Skarby napisał(a):

    Dobre porady 🙂
    Szkoda, że przy pierwszym porodzie nie miałam okazji z nich zaczerpnąć. Teraz- kiedy już wiem co mnie czeka, boję się… Ale z drugiej strony wiem, że da się to przeżyć 😉

  2. G. napisał(a):

    Zgadzam się w 100% 🙂 Większość opisanych punktów już "przerobiłam" i może właśnie dlatego do zbliżającego się porodu podchodzę raczej z zaciekawieniem i ekscytacją niż z lękiem. Wiadomo, chyba jak każda kobieta boję się bólu oraz tego, czy z dzieckiem wszystko będzie dobrze. Ale staram się nie zaprzątać sobie tym głowy.

  3. Monia Paluczyńska napisał(a):

    Ja się nie bałam i miałam okropny, teraz wiem, że jeśli będę po raz kolejny w błogosławionym stanie, będę trząść tyłkiem i to bardzo… :/
    http://szalenstwanorbiego.blogspot.com/

  4. Retromoderna napisał(a):

    No cóż, ja jeden poród mam za sobą – jak dla mnie było to bardzo ciężkie doświadczenie. Wszystko pamiętam, nie jest prawdą, że się zapomina. Choć tak już 5 minut po, jak człowiek wie, że wszystko jest ok z dzieckiem to radość jest ogromna. A teraz rodzę lada dzień i boję się naprawdę bardzo, a nawet bardziej niż za pierwszym razem. Raz, że wiem co mnie czeka, a dwa, mam już syna w domu i nie chciałabym, żeby mi się coś stało. Oczywiście przeżyłam, więc dałam radę, ale stres jest spory. Niemniej mam nadzieję, że się wszystko jakoś uda.

  5. Ja też się trochę bałam, ale tak samo jak Ty wiedziałam, że da się przeżyć i że nie ma innej drogi przyjścia dziecka na świat i potraktowałam poród jako coś oczywistego, naturalnego. Pomogło 🙂

  6. To dobre nastawienie 🙂 Ja byłam tak ciekawa, jak będzie wyglądał synek, że stało się to moją motywacją do przejścia przez poród jak najsprawniej 🙂

  7. Mój pierwszy poród też nie był bajką, ale drugi mnie totalnie z niego wyleczył 🙂

  8. Mam nadzieję, ze drugi poród będzie łatwiejszy i zatrze złe wspomnienia po pierwszym, tak jak to stało się u mnie. Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz