Masaż starszaka

Masaż niemowląt krok po kroku

Masaż Niemowląt automatycznie kojarzy nam się z masażem malutkich dzieci. I słusznie. Ale tylko w pewnym sensie. Masaż jest to umiejętność, którą zdobywamy raz na całe życie i możemy masować naszego malucha tak naprawdę do momentu, do którego on nam pozwoli. Jeśli jesteśmy konsekwentni i po prostu masaż lubimy, to możemy masować nasze dziecko nawet do wieku nastoletniego. Oczywiście wraz ze wzrostem dziecka adoptujemy techniki masażu do jego wieku, możliwości i upodobań.

Zazwyczaj podaję się granicę wiekową dzieci, które mogą być masowane od około 6 tygodnia do 8 miesiąca życia. Co się za tym kryje? Jest to bardzo umowna granica wieku dziecka, które może uczęszczać na zorganizowany kurs masażu. Tak naprawdę chodzi o to, że im maluszek jest mniejszy, tym rodzicowi jest łatwiej się nauczyć technik masażu podczas zorganizowanych zajęć. Bo im dziecko jest młodsze, tym jest mniej ruchliwe i rodzic może się skupić tylko na samej nauce. Zasada ta działa dokładnie tak samo w drugą stronę. Dziecko można zacząć masować już kilka dni po jego przyjściu na świat. Na kursie podaje się wiek 6 tygodni ze względów bezpieczeństwa. 6 tygodniowy maluszek jest zazwyczaj po pierwszych szczepieniach i jest już na tyle duży, żeby uczestniczyć w zajęciach grupowych.

Z pewnością łatwiej do masażu adoptują się młodsze dzieci. Maluch, który jest przyzwyczajony do masażu od pierwszych miesięcy życia, który jest masowany regularnie, prawdopodobnie polubi takie rytuały i będzie chciał, żeby rodzic kontynuował je jak najdłużej. Nie oznacza to jednak, że starsze dziecko, które nigdy nie miało styczności z masażem, nie ma szansy na bycie masowanym. Jeśli odpowiednio się do tego przygotujemy i dostosujemy techniki masażu do wieku i możliwości dziecka, możemy się zdziwić efektami. Zacznijmy masaż niemowląt krok po kroku

Poniżej znajdziecie kilka wskazówek przydatnych w nauce masowania starszaka.

1. Wiek dziecka.

Kluczową kwestią jest zaadoptowanie technik masażu do wieku dziecka i jego aktualnych możliwości. Jeśli masujemy kilkumiesięczne niemowlę, to robimy to zazwyczaj, kiedy dziecko leży. Nie jest ono jeszcze zbyt ruchliwe, zazwyczaj jeszcze nie siedzi, więc wykorzystujemy najbardziej naturalną pozycję masażu – leżącą. Kiedy  jednak masujemy dwu, trzy – letniego malucha, rzadko kiedy zdarza się, że jest on chętny do przyjmowania masażu w pozycji leżącej. Szybciej się przekona do technik masażu, kiedy będzie siedział i widział dokładnie, co robimy. Ważne jest rozpoznanie możliwość dziecka w danym momencie.

2. Sytuacja

Bardzo ważna jest sytuacja, w jakiej masujemy dziecko. I tu obowiązuje podobna analogia, jak powyżej . Kiedy masujemy trzymiesięczne niemowlę, zazwyczaj robimy to w spokojnej atmosferze, przy muzyce, i przygaszonym świetle. Jeśli chcemy masować dwulatka, musimy pogłówkować trochę i popróbować z różnymi sytuacjami, tak żeby znaleźć to co dziecko zaakceptuje i polubi. Jeśli Wasz maluch ogląda już bajki, to jest to zawsze dobry moment na masaż. Dziecko zazwyczaj siedzi wtedy spokojnie i jest zrelaksowane. Możecie pobawić się również w masowanie wzajemne. Wy masujecie dziecko, a ono Was. Dzieciom często ta zabawa się podoba i sprawia dużo przyjemności. Możecie masować malucha również w kąpieli. Jeśli siedzi bezpiecznie w wannie, możecie skorzystać i wymasować mu ręce, plecki i stopy. Dobry moment jest również po kąpieli. Po dokładnym wytarciu ręcznikiem, możecie przygotować olejek i pozwolić dziecku samemu wcierać go w jego skórę, przy okazji masując malucha.

3. Odpowiednia pora

Ważne jest również wybranie odpowiedniej pory dnia na masaż. Każde dziecko ma inny rytm. Jedne wieczorem się wyciszają, inne przeciwnie – są wtedy bardzo poirytowane i płaczliwe. Są dzieci, które świetnie funkcjonują wcześnie rano i są takie, które potrzebują kilku godzin, żeby się rozkręcić. Znając swoje dziecko, macie szansę na znalezienie takiego momentu, kiedy dziecko jest w dobrym humorze, w miarę spokojne i niezbyt zmęczone. Z doświadczenia powiem, że odbywa się to na drodze prób i błędów. Zazwyczaj trzeba spróbować masażu o różnych porach dnia i wybrać tę najbardziej odpowiednią na danym etapie rozwoju dziecka.

4. Upodobania dziecka

Pod uwagę zawsze bierzemy upodobania naszego malucha. Pamiętamy o tym, że to dziecko decyduje, czy chce otrzymać masaż danego dnia, czy nie. Nawet niemowlę swoim poirytowaniem i niepokoem pokazuje nam, że ne wyraża chęci bycia masowanym.
Jeśli chcemy zachęcić nasze starsze dziecko do bycia masowanym, musimy pomyśleć o jego upodobaniach, ulubionych zabawach, wierszykach i piosenkach. Tak jak wspomniałam wcześniej, możemy masować malucha, który ogląda bajkę, możemy zrobić masujący pociąg, czyli mama masuje malucha, tata mamę, a maluch lalę albo misia. Można śpiewać piosenkę albo opowiadać wierszyk, dopasowując do rytmu masażu. Dziecko szkolne możemy masować na przykład podczas odrabiania lekcji. Pomysłów będzie tyle ile jest dzieci, bo każde jest zupełnie inne i będzie miało inne preferencje. Liczy się kreatywność i wyobraźnia.

Jeśli dobrze się wsłuchamy w nasze dziecko, to z pewnością znajdziemy z nim wspólny rytm masażu. Prawie każdy maluch polubi masaż, jeśli dobrze się do niego przygotujemy i nie będziemy się trzymać jednej sztywno ustalonej zasady. Obserwując dziecko i wsłuchując się w język jego ciała, domyślimy się, że czasem potrzebna jest jakaś zmiana. Najczęściej wiąże się ona ze wzrostem dziecka i zmianą jego upodobań.
Jeśli dziecko w pewnym momencie nie chce być masowane, to nie zakładamy z góry, że już masażu nie lubi, tylko szukamy powodu, dla którego maluch przejawia niechęć. Może pora nie jest już odpowiednia, a może sytuacja? Warto przeanalizować i znaleźć powód, po to, żeby masować dziecko, jak najdłużej.

(Wyświetlono 165 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)

Powiązane Artykuły

  1. maniamamowania napisał(a):

    Staś jako bobas nie chciał masowania, być może nie trafiłam z porą, albo nastrojem. Może robiłam to nieumiejętnie, bo miałam tylko instruktaż rysunkowy, nie uczestniczyłam w kursie. Szkoda, że się poddałam i nie próbowałam dalej. Może znaleźlibyśmy odpowiedni czas i technikę.

  2. Wiele osób poddaje się z masażem, kiedy dziecko nie wykazuje zainteresowania. Może spróbuj jeszcze teraz. Masaż na każdego działa rozluźniająco i relaksująco. Nawet delikatne masowanie i lekkie 'ugniatanie' mięśni, które można wykonywać podczas zabawy bądź oglądania bajek, sprawi, że mięśnie dziecka się rozluźnią. Moja córeczka sama podsuwa stópki albo plecki do masowania, kiedy siedzimy razem na kanapie 🙂

  3. Bliżej mamy napisał(a):

    U nas również masaż się początkowo nie sprawdził, ale wtedy bardzo chciałam żeby wszystko odbywało się krok po kroku wg instrukcji:) Po tym poście mam ochotę znów spróbować:) Dziękuję!

  4. Myślę, że jeśli spróbujesz w formie jakiejś fajnej zabawy, ze śpiewaniem, opowiadaniem i rymowaniem, to możecie spędzić wraz z maluszkiem super czas 🙂

  5. Zielona napisał(a):

    Z masażem dzieci trzeba być bardzo delikatnym, zawsze to powtarzam, przede wszystkim świeżo upieczonym rodzicom, którzy mają fioła na punkcie swojego dziecka.

  6. Ola napisał(a):

    Masowanie swojej córeczki zaczęłam jak miała kilka miesięcy i trwa to już… 11 lat, prawie codziennie. To jest bardzo silna, emocjonalna forma kontaktu, wręcz rytuału.

    • Pozytywne Rodzicielstwo napisał(a):

      Olu, wspaniale!!! Tak się cieszę, ze masujecie się z córcią tak długo. Ja też planuję masować moje dzieci tak długo, jak tylko mi na to pozwolą 🙂 U nas masaż jest też wspaniałym wieczornym rytuałem pełnym miłości i bliskości 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie!

Dodaj komentarz