Marzenia się “NIE” spełniają, marzenia się spełnia

Buszowałam wśród wieszaków z ubraniami w sklepie, kiedy doszły mnie fragmenty rozmowy ekspedientki z pewną panią. Z rozmowy wywnioskowałam, że panie się znają i po koleżeńsku sobie rozmawiają. Pani opowiadała ekspedientce o swoim trudnym życiu, z dużym naciskiem na słowa: trudne, beznadziejne, nic się nie da z tym zrobić…Ekspedientka próbowała koleżankę pocieszyć. Mówiła, że wszystko będzie dobrze, że trzeba wierzyć. Pani z olbrzymią siłą broniła się, że na pewno lepiej nie będzie, że sytuacja jest beznadziejna, że ją spotykają tylko nieszczęścia, a marzenia to jakieś bujdy. Ona nie wierzy w elfy i wróżki. Jej życie jest straszne, ona ma pecha i zawsze dotyka ją pasmo nieszczęść. Na koniec dodała, że gdyby miasto zaatakowała jakaś plaga, to ominęłaby wszystkich mieszkańców i dotknęła tylko jej dom.

Wiecie co? Chciałam się wtrącić i przerwać tę pesymistyczną wizję życia, powiedzieć pani, że ekspedientka ma rację, że zawsze trzeba wierzyć w dobre jutro. I już miałam się odezwać, kiedy zrezygnowałam i pomyślałam sobie, że to chyba nie ma sensu. Pani była tak bardzo przekonana o swojej strasznej teorii dotyczącej jej życia, że próba przekonywania jej o czymkolwiek innym, nic by nie wskórała.

Przygnębiona tym, co usłyszałam zaczęłam się zastanawiać, ile ludzi tak żyje? Jak wielu z nas woli się użalać nad sobą i narzekać, niż przejąć inicjatywę nad własnym szczęściem? Ilu z nas ma negatywne kody myślowe o nas samych, naszym poczuciu wartości i życiu? Czy naprawdę nie wierzymy, że szczęście leży w zasięgu naszych rąk? Czy ludzie na serio utożsamiają spełnienie marzeń z czymś nierealnym, takim jak istnienie wróżek?

Marzenia się spełniają, jeśli my w nie wierzymy. Kiedy nie boimy się zmian, porażki i wyjścia ze swojej strefy komfortu. Kiedy nie boimy się pracy. Sama wiara jednak nie wystarczy. Marzeniom trzeba pomóc. Jak powiedział kiedyś bardzo mądry mówca: „Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia.” Wszystko zaczyna się od  małej myśli w naszej głowie, od jakiegoś pragnienia. To pragnienie może zawsze pozostać w naszym umyśle, ale może również stać się rzeczywistością, przy naszym udziale. Marzenie można zamienić w plan i krok po kroku go realizować. Marzenie potrzebuje naszej ciężkiej pracy, odwagi, umiejętności stawienia czoła przeciwnościom losu, poczucia luzu, wiary i konsekwencji w dążeniu do celu. Czy Bill Gates zaszedłby tak daleko, gdyby nie wierzył, że potrafi? Czy Adam Małysz byłby wielokrotnym zwycięzcą, gdyby nie wierzył, że potrafi? Czy odważni tego świata przepłynęliby ocean w samotności, gdyby nie wierzyli, że mogą? Czy miliony ludzi na świecie założyliby dochodowe firmy, gdyby w nie nie wierzyli? Tysiące ludzi na świecie każdego dnia spełnia swoje marzenia o dalekich podróżach, o dobrej pracy, o szczęściu i pięknym domu. Ich marzenia nie spełniają się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Po pierwsze ich marzenia spełniają się, bo oni w nie wierzą, po drugie oni konsekwentnie i krok po kroku dążą do ich spełnienia, a po trzecie każdego dnia ciężko pracują na ich spełnienie.

Oczywiście Ci ludzie miewają też załamania i gorsze okresy i nie raz chcą rzucić wszystko, bo im nie wychodzi. Ale jednak nie poddają się, tylko idą dalej i krok po kroku kreują własną przyszłość. Bo wiedzą, że nic nie przychodzi od razu i dają sobie szansę na rozwój, na porażkę i na upadek.

Weź dziś kartkę papieru i napisz na niej, jakie są Twoje marzenia. Takie najglębsze, ukryte w sercu. Wybierz z nich 3, które chcesz zrealizować. Przy każdym z nich napisz, jaki mniej więcej okres czasu zajmie Ci ich realizacja i w kilku punktach napisz plan działania. Spójrz raz jeszcze na swoje marzenia i powiedz, czy faktycznie są nierealne czy jest to kwestia dobrego rozplanowania ich w czasie. Jeśli to kwestia planowania i motywacji, to zacznij działać! I pamiętaj, że każde marzenie może stać się planem. A plan dzieli już bardzo niewiele od realizacji 🙂

Jeśli nie wierzysz w siebie i swoje marzenia, to zajrzyj TUTAJ.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz