Jestem najlepszą mamą na świecie!!!

Moja córeczka wychodzi rano do przedszkola. Przez pół godziny marudzi, a właściwie to nieustannie jęczy, że niewygodnie, że to, że tamto. Młodszy brak bierze przykład z siostry i jęczy prawie tak głośno jak ona. My z mężem opanowani staramy się naprzemiennie tłumaczyć i nie zwracać uwagi. I w końcu przychodzi ten moment, kiedy czara się przelewa i wszyscy na siebie wrzeszczymy. Mąż na córkę, że ma się ubierać, ja na męża, córka dalej jęczy, a synek krzyczy, żeby mu włączyć bajkę. Istna wieża Babel. Wieczorem jakby nigdy nic bawimy się, ganiamy po domu, skaczemy po łóżkach, gilgoczemy, czytamy bajki, przytulamy i buziakujemy.

Następnego dnia w drodze z przedszkola moja córcia znów jęczy, ciągnie się pół kilometra za mną, a wszystkie oczy są zwrócone na nas. Ciekawe co sobie myślą? “Biedne dziecko. Płacze tak na ulicy, a matka zupełnie nie zwraca na nie uwagi.” “Co za matka”. A może znają to z autopsji i rozumieją mnie w tej sytuacji? Wieczorem jest krzyk przy obiedzie i cudowne przytulasy przy zasypianiu. A następnego ranka znów wrzaski przy wychodzeniu z domu. Współczuję moim sąsiadom. Jeśli lubią pospać, to na pewno czekają z niecierpliwością, kiedy się wyprowadzimy 🙂 Być może również zastanawiają się, dlaczego te moje dzieci są takie rozwrzeszczane. Gdyby jeszcze wiedzieli, że na co dzień pracuję z innymi rodzicami, to chyba by się popukali w głowy!

Matka wariatka dosłownie. Krzyczy, cieszy się, jak głupia jaki widzi śnieg, rzuca się z dziećmi kulkami i śmieje się najgłośniej z całego towarzystwa. A w domu: myśli nieustannie o swoich dzieciach, martwi się katarami i ich złym nastrojem, biega po sklepach w poszukiwaniu ulubionych smakołyków, siedzi po nocach i szykuje stroje karnawałowe, poprawia kołderki śpiących aniołków, żeby czasem jakaś mała nóżka nie zmarzła w nocy. Przytula, nosi na rękach, czyta w myślach, potrafi rozwiązać każdy problem i znaleźć lekarstwo na każdy smutek, wstaje w nocy, uśmiecha się i złości, bo jest tylko człowiekiem, a do tego kocha najmocniej, bo jest najlepszą mamą. To właśnie ja-najlepsza mama dla moich dzieci. Taka jestem i taka zawsze będę. Nikt mnie nie zastąpi i nikt mi nie dorówna. Mogą sobie mówić i myśleć, co chcą. Ja wiem, że jestem najwspanialsza i nie ma lepszej ode mnie.

Moje dzieci dostały najlepszą mamę, a ja otrzymałam najwspanialsze dzieci na świecie. Charakterne, uparte, głośne, a jednocześnie najukochańsze. Uwielbiam ich charaktery, ich inność i wyjątkowość. Wkurzają mnie niektórymi zachowaniami, ale szanuję to, jacy są i nie chciałabym, żeby się zmienili. Nie mam zamiaru uciszać ich entuzjazmu ani ograniczać ich gadulstwa. I szanuję też siebie i swoje potrzeby. Wiem, że jestem człowiekiem i że mam pewne ograniczenia. Uczę się, rozwijam, czytam i słucham. Wiem, że popełniam błędy i staram się wyciągać z nich wnioski na przyszłość. Ale wiem również, że jestem najlepsza! Nikt nie zrozumie lepiej potrzeb moich dzieci, ich lęków i radości. Tak jak ja nie zrozumiem potrzeb innych dzieci, bo nie spędzam z nimi 24 godzin na dobę, nie wstaję do nich w nocy i nie oceniam drugiej mamy. Bo ona jest najlepszą mamą dla swoich dzieci. Tak jak Ty jesteś najlepszą mamą dla swoich własnych! Zawsze o tym pamiętaj 🙂

(Wyświetlono 699 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)

Powiązane Artykuły

  1. Małgorzata Maszkowska napisał(a):

    Tak kochana jesteś najlepsza. Dziękuje za to że pomogłaś mi uwierzyć w to że ja też jestem najlepsza:) Pozdrawiam Buziaczki:)

  2. Fela napisał(a):

    ja ciągle czuję, ze jestem złą mamą… kocham synka najmocniej na świecie ale przez problemy nie potrafię się cieszyć ze wszystkiego i dać mu tego co chciałabym…

    • Pozytywne Rodzicielstwo napisał(a):

      Felu, jeśli tak czujesz, to może wrto coś z tym zrobić? Dziecko nie potrzebuje wiele, poza miłością i troską rodziców. Jeśli Ty będziesz szczęśliwa, to synek również. Zastanów się, skąd takie samopoczucie? Gwarantuję Ci, że wcale tak się nie musisz czuć! Trzeba tylko odkryć przyczynę i zacząć nad nią pracować. Ja też nie zawsze czułam się wspaniałą mamą, ale dzięki zmianom teraz wiem, że jestem najlepsza dla moich dzieci, a to samopoczucie leży w moich rękach i zależy całkowicie ode mnie 🙂

  3. Marta napisał(a):

    dziękuję:)

Dodaj komentarz