Jak zadbać o relację partnerską, kiedy pojawia się dziecko, zmęczenie i przestaje Ci się chcieć?

Od jakiegoś czasu przyglądam się mijanym na ulicy parom z dziećmi, rodzicom trzymającym się za ręce, kobietom i mężczyznom biegnącym do pracy. Pytam znajome pary małżeńskie, jak wygląda ich życie po pojawieniu się na świecie dzieci. Obserwuję, dopytuję i szukam złotych środków na udany małżeński związek. Bo kiedy pojawia się na świecie słodki maluszek, nasze życie wkracza na inne tory. Zmieniają się nasze wartości, nasze nastawienie i postrzeganie świata. Zmienia się nasza wrażliwość.

Czas, który do tej pory dzieliliśmy tylko we dwoje, musimy podzielić jeszcze przez kilka. Często skupiamy się wyłącznie na dzieciach i obowiązkach, zapominając o naszej drugiej “połówce”. A przecież my też potrzebujemy poczucia, że jesteśmy kochani, że naszemu partnerowi na nas zależy, że nam zależy na partnerze. Potrzebujemy romantyzmu, niespodzianek, odrobiny szaleństwa, chwil spędzonych tylko we dwoje, rozmowy, tulenia i namiętnych pocałunków.

Każdy z nas lubi być adorowany, chce czuć się kochany i wiedzieć, że komuś na nim zależy. Na początku naszego związku romantyzm odgrywa ogromną w nim rolę, dlaczego więc miałoby go zabraknąć później? Czasem jest tak, że w pogoni codzienności, pomiędzy pracą, domowymi obowiązkami, potrzebami dzieci, a zwyczajnym zmęczeniem, po prostu nam się nie chce. Wstajemy rano, wykonujemy plan dnia i idziemy spać. Często spotykam się ze stwierdzeniem, “że czas dla rodziców przyjdzie za kilka lat, jak dzieci dorosną”. “Dzieci są teraz najważniejsze i trzeba się im poświęcić”. Dlaczego? Po co aż tyle czekać? Przecież można cieszyć się miłością każdego dnia. Być może za kilka lat nie będzie już czym się cieszyć? Moze zamiast czekać aż dzieci urosną, warto znaleźć w swojej głowie więcej przestrzeni na zadbanie o swój związek i bliską osobę, którą kochamy?

Jak to zrobić?

Przypomnij sobie, jak było na początku Waszego związku. Usiądź z partnerem i wspólnie powspominajcie. Weź do ręki stare albumy ze zdjęciami, wróć do najpiękniejszych wspomnień.  Zrób coś bezinteresownie. Pokonaj zmęczenie, pomyśl, co może sprawić Twojemu partnerowi radość. Przygotuj mu kanapkę do pracy, włóż mu do kieszeni małą karteczkę z wiadomością od Ciebie. Przytul się, pocałuj, dotknij. Zadbaj o wspólne posiłki. Ugotuj coś, co Twój partner lubi. Zadbaj o oprawę. Zapal świeczkę, połóż obrus, wykorzystaj ładne naczynia. Dziecko nie wyklucza romantyzmu. Wspólnie z maluszkiem możecie zjeść piękną kolację, która może być zachętą do czegoś więcej. Przecież, kiedy dziecko pójdzie spać, Wy wciąż macie chwilę dla siebie.

Bardzo ważnym elementem dbania o związek jest według mnie zadbanie o siebie. Kobieta czy mężczyzna, którzy zostają w domu z dzieckiem, wcale nie muszą chodzić w dresach przez cały dzień. Tu działa psychologia. Kiedy dbamy o siebie, swój strój, fryzurę, makijaż – jesteśmy bardziej pewni siebie i bardziej się sobie podobamy. Dzięki temu, że emanujemy pięknem, przekazujemy tę informację dalej. Inni też postrzegają nas wtedy jako bardziej atrakcyjnych. To naprawdę proste. Wystarczy, że włożysz ładną bluzkę, zamiast rozciągniętego t-shirtu i fajne jeansy albo spódnicę, zamiast spodni dresowych i już czujesz się atrakcyjniej. Twój partner to widzi i to docenia. Nie tłumacz sobie, że nie ma sensu się ładnie ubierać, bo i tak dziecko Cię wybrudzi. To zwyczajna wymówka. Pamiętaj, że robisz to dla siebie i swojego samopoczucia, a także dla kogoś, kogo kochasz. Warto czasem się odrobinę wysilić.

Wyjście na randkę to naprawdę przyjemny element każdego związku. Wspólne wyjścia są możliwe nawet przy bardzo małym dziecku. Nawet na godzinę, dwie. Po jakimś czasie czas się wydłuży do kilku godzin, a nawet całego dnia poza domem. Nie miej wyrzutów sumienia, nie myśl, że dziecko sobie nie poradzi bez Ciebie. Każdy potrzebuje oddechu, oderwania, zmiany perspektywy, normalnego życia. Jeśli masz w pobliżu rodzinę, to wykorzystaj to i przyzwyczajaj malucha od samego początku do tego, że zostawanie z babcią czy ciocią, to fajna przygoda. Jeśli nie masz rodziny, to poszukaj niani, która zostanie z dzieckiem na godziny. Naprawdę warto się przełamać, znaleźć zaufaną osobę i wydać kilka groszy, żeby korzystać w pełni z dorosłego życia i żeby spędzić czas z partnerem poza domem, z dala od problemów, sprzątania, prania i prasowania. Nie odkładaj wyjścia na za tydzień, za miesiąc, za rok, bo zawsze znajdzie się jakiś powód, żeby nie pójść.

Związek lub tajemniczość i nieprzewidywalność. Chodzi o to, żeby nie było nudno, żeby czymś partnera zaskoczyć. I żeby sobie dostarczyć przyjemności zaskakiwania drugiej osoby. Tak jak wspomniałam wcześniej, możesz włożyć do kieszeni partnerowi małą karteczkę z wiadomością. Wyobrażasz sobie jego radość i zaskoczenie, kiedy ją odkryje? Z pewnością będzie myślał o Tobie przez cały dzień. A Ty również będziesz się zastanawiać, jak partner zareagował.  Możesz kupić butelkę dobrego wina i wypić ją wspólnie wieczorem, wypożyczyć fajny film, podarować partnerce kwiat, albo czekoladkę. Małe upominki, prezenciki wcale nie muszą Cię wiele kosztować. Wystarczy pomysł i odrobinę wysiłku. Radość obojga gwarantowana.

Czasem warto zrezygnować z dodatkowych obowiązków. Codzienność składa się z pracy, sprzątania, gotowania, prania i wielu innych nużących rzeczy. Każdy z nas ma swój rytm, żeby się w tym jakoś nie pogubić. Warto nauczyć się czasem rezygnacji z części wyznaczonych obowiązków na dany dzień. Nic się nie stanie, jeśli na przykład nie ugotujemy obiadu, nie zmyjemy podłogi albo nie wstawimy prania. W zamian możemy zamówić pizzę, siąść spokojnie na balkonie albo na kanapie i po prostu cieszyć się wspólnie spędzoną chwilą. Ta umiejętność osadzenia w tu i teraz jest niesamowicie ważna nie tylko w związku. Ludziom, którzy potrafią sobie odpuścić, żyje się łatwiej i szczęśliwiej.

Czasem warto również ugryźć się w język, zanim powiemy coś, co zrani drugą osobę. Nierzadko zdarza się, że kiedy jesteśmy zmęczeni, poirytowani czy źli, mówimy rzeczy pod wpływem emocji, wypowiadamy słowa, które ranią drugą osobę. Ja mam pewną wypracowana przez lata praktykę, która często pomaga mi w takich sytuacjach. Po pierwsze, kiedy wstaję rano lewą nogą, automatycznie informuję o tym domowników. Mówię po prostu, że mam gorszy dzień i proszę, żeby się postarali mnie dziś wesprzeć albo zostawić w spokoju. Oczywiście, nie daję sobie prawa do złego humoru, ale proszę w pewnym sensie o pomoc i wsparcie. Najczęściej po wypowiedzeniu takich słów, zły nastrój sam przechodzi. Po drugie, kiedy wiem, że jestem bardzo poirytowana i chcę się na kimś “wyrzyć”, to fizycznie gryzę się w język, zanim wypuszczę słowa z ust. Ból pomaga mi odwrócić uwagę. A po trzecie, kiedy już mi się zdarzy powiedzieć coś niemiłego, to przepraszam i tłumaczę, dlaczego tak zrobiłam. Każdy zasługuje na szacunek, a szczególnie osoby, które kochamy.

Wiele osób skarży się, że partner ich nie docenia, więc przestały się starać. Bardzo smutne i niesamowicie prawdziwe. Ale tak to niestety działa. Kiedy nasz partner gotuje dla nas obiad z całą miłością i czułością, a my zamiast powiedzieć, jak wspaniały posiłek przygotował, mówimy, że obiad jest całkiem dobry, ale lepiej by smakował, gdyby dodał na przykład marchewkę. W ten sposób automatycznie niweczymy starania drugiej osoby. Kiedy partner zrobi nam niespodziankę i kupi kwiaty, ucieszmy się z nich, doceńmy fakt, że pomyślał, że pamiętał. Nie mówmy, że wolimy róże zamiast goździków. Konstruktywna krytyka jest potrzebna, ale czasem warto nawet udać, że coś nam smakuje, czy że się podoba, po to by sprawić radość drugiej osobie i żeby docenić jej wysiłek. Liczy się gest i myśl. Każdy z nas zrezygnuje ze starań, jeśli kilka razy poczuje się niedoceniony i odrzucony. Wtedy możemy mieć pretensje tylko do siebie. A jeśli naprawdę nie podobają nam się prezenty otrzymywane od partnera lub jego sposób okazywania uczuć, to zamiast krzyczeć i pokazywać ostentacyjnie nasze niezadowolenie, podpowiedzmy mu, co ma zmienić w swoim zachowaniu. Nikt się nie domyśli, co siedzi w naszej głowie, dopóki mu tego nie powiemy.

Pamiętaj, że związek dwojga ludzi jest dynamiczny, cały czas rozwija się i potrzebuje energii do życia. Jeśli go zaniedbasz, to pojawią się w nim problemy, a jeśli będziesz o niego dbać na bieząco, to będze wkraczał w kolejne ważne fazy rozwoju!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, jak dbać o związek partnerski i nauczyć się wielu przydatnych technik wspierających relację partnerską, to zajrzyj TUTAJ.

  1. Bebe napisał(a):

    Najważniejsza wg mnie pozostaje rozmowa. Po narodzinach dużo się zmienia, zwłaszcza gdy dziecko pojawia się w długoletnim związku. Naprawdę warto rozmawiać. Kobiety i mężczyźni są, wg mnie, jakby z innych planet, dlatego po narodzinbach dziecka trzeba opowiadać sobie nawzajem o swoich odczuciach, przecuciach, wrażeniach i trzeba słuchać i starać się zrozumieć drugą stronę. Poza tym podpisuję się pod tym co w poście 🙂

  2. Nie zawsze da się o wszystkim naraz pamiętać a poza tym na pewno doskwiera również brak czasu. Ale tak jak stwierdziłyście rozmowa jest podstawą wszystkiego.
    Na dłuższą metę jednak nie warto ryzykować tylko rozmową 🙂

  3. Myślę, że dojrzały związek to praca, poznawanie się wciąż na nowo, odkrywanie, pamiętanie o drobnych rzeczach, wzajemny szacunek i dbanie o uczucie. Są momenty, że bywa trudno, ale warto przez nie przejsć, bo dobrze rozwiązane kryzysy często wzmacniają związek.

  4. Napisałam o tym między słowami, ale w sumie to powinnam poświęcić rozmowie całą odrębną część 🙂 Jest to często bardzo trudny aspekt, o który trzeba dbać i wciąż uczyć się na nowo. Rozmawianie o uczuciach, wyjaśnianie sytuacji, próba zrozumienia i słuchanie, to kluczowe elementy każdego związku. W dodatku wymagają niesamowitej wrażliwości i pielęgnacji! Warto jednak podjąć wysiłek 🙂

Dodaj komentarz