Jak zaakceptować własne dziecko?

Być może zaskoczył Cię tytuł tego artykułu. Być może zastanawiasz się po co o to pytam, skoro jest oczywiste, że rodzice akceptują swoje dzieci bezwarunkowo. A co jeśli Ci powiem, że większosć rodziców nie akceptuje w pełni swoich dzieci i ma problem z tolerowaniem pewnych cech i zachowań swoich pociech? 

Dlaczego tak się dzieje?

Bardzo często, jeszcze zanim nasze dziecko pojawi się na świecie, mamy wobec niego wiele oczekiwań. Wyobrażamy sobie, jak może wyglądać, jak się zachowywać, jakie mieć preferencje. Kiedy maluch już się zjawia, okazuje się, że nasze oczekiwania nijak mają się do rzeczywistości. I nieświadomie szukamy w naszym dziecku cech, które mu przypisaliśmy, nie patrząc na to, jakie naprawdę jest. Porównujemy nasze dziecko z innymi, w pełni nie akceptując go takim, jakie jest. A jeśli mamy zaniżone poczucie wartości, to często nieakceptujemy w dziecku, cech których nie lubimy w sobie.

To właśnie ta ostatnia przyczyna jest najczęstszym powodem nieświadomej nieakceptacji naszych dzieci. W 95 % nie akceptujemy u innych ludzi zachowań, których nie akceptujemy właśnie u siebie. Tak właśnie dzieje się w przypadku naszych własnych dzieci.

A dzieci rodzą się jako indywidualności, a nie gotowiec. Mają swoje cechy, temperament, charakter. Mają emocje, zalety oraz wady. Mają swoją fizyczność, psychikę i duchowość. I całą swoją odrębność. A my nie mamy żadnego wpływu na to, jaki egzemplarz nam się trafi. Być może urodził nam się słodziak, który przesypia noce, mało płacze i zawsze się uśmiecha. A może mamy dziecko płaczliwe, wymagające, niespokojne. Może marudne? A może chore? Nie mamy na to wpływu. Jedyne, co możemy zrobić, to zaakceptować je takim, jakie jest i pokochać je całym sercem!

Dzieci, które są akceptowane przez swoich rodziców, czują się kochane, lepiej się rozwijają, lepiej radzą sobie z emocjami, czują się bezpiecznie i są bardziej radosne. Te, których rodzice nie akceptują, czują się odrzucone, chcą zasłużyć na miłość rodzica i dorównać jego wymaganiom. Takie dzieci starają się zwrócić na siebie uwagę za wszelką cenę. Zazwyczaj okazują to w postaci niepożądanych zachowań. Wtedy oczywiście rodzice złoszczą się i jeszcze bardziej okazują dziecku brak akceptacji. A dziecko domaga się kolejnej porcji uwagi. I tworzy się błędne koło.

Dlatego tak bardzo namawiam Cię do wzmocnienia poczucia własnej wartości, a także aceptacji Twoich wad i zalet. Dzięki temu, że poczujesz się dobrze ze sobą, o wiele łatwiej przyjdzie Ci akceptacja innych osób, ich zachowań i cech. Dzięki temu lepiej zrozumiesz swoje dzieci i pozwolisz im być takimi, jacy są. Zaczęcam Cię również do akceptacji zachowań Twoich dzieci oraz ich odmienności. Twoje dzieci to odrębne jednostki, które masz zaszczyt uczyć i wychowywać. Są wyjątkowe właśnie takie, jakie są. Mają wspaniałe cechy, ale mają też takie, które doprawadzają Cię do szewskiej pasji. I na to też trzeba im pozwolić i w nich zaakceptować (Ty też masz swoje wady).

Akceptacja nie oznacza przyzwolenia na niepożądane zachowania. Bo te można z powodzeniem modelować. Ale zgodę na cechy charakteru i temperamentu, czyli to wszystko z czym się rodzimy i na co nie mamy wpływu. Jeśli Ty dziś zaakceptujesz dziecko takie, jakie jest, to przez całe życie będzie miało silne poczucie wartości! Niesamowite jest to, że im bardziej dzieci akceptujemy, tym mniej niepożądanych zachowań się u nich pojawia. Wiesz dlaczego? Ponieważ człowiek, który czuje się w pełni akceptowany, nie ma potrzeby zwracać na siebie uwagi i zabiegać o tę uwagę.

JAK ZAAKCEPTOWAĆ WŁASNE DZIECKO?

Zamień się dziś w obserwatora!

Włącz w sobie tryb śledczy i spróbuj przez najbliższych kilka dni obserwować siebie, swoje reakcje, a także reakcje swoich dzieci. Nie oceniaj ich, nie próbuj zrozumieć, tylko obserwuj. Zauważ, czy zachowania dzieci są konsekwencją innych zdarzeń. Zastanów się, z czego biorą się Twoje reakcje? Czy pojawiają się jakieś prawidłowości? Zobacz, czy przypadkiem sam/a nie prowokujesz pewnych zachowań w bardzo subtelny sposób i czy to z kolei nie odbija się na Twoich dzieciach. Zastanów sie, czy są w Twoim dziecku cechy, których nie lubisz i które Cię denerwują. Nazwij je głośno sam/a przed sobą. Nie bój się ich. Dzięki temu, że sobie je uświadomisz, to będziesz mógł/mogła coś z nimi zrobić.

Potem na spokojnie zastanów się, w jaki sposób możesz zmienić swoje uczucia wobec dziecka. Pomyśl, czy pewne zachowania u dziecka możesz skorygować, czy nie masz na nie wpływu. Jeśli nie masz wpływu, to spójrz na dziecko z czułością i dostrzeż w nim tę wyjątkowość, która je charakteryzuje. Jeśli możesz skorygować pewne zachowania, to zrób to spokojnie i uważnie, nie krytykując dziecka.

Ale przede wszystkim zacznij od siebie. Mówię Ci, kiedy polubisz siebie, dasz sobie prawo do bycia nieidealnym, to z łatwością zaakceptujesz odmienność swoich dzieci 🙂

  1. Mynio napisał(a):

    Wrażliwy temat. Każdy ma w sobie jego cząstkę. To prawda, że zawsze trzeba zacząć od siebie. Uważam, że zachowanie dzieci wynika z naszego więc jeśli tylko coś nam się nie podoba warto usiąść przed lustrem samemu.

  2. Konfabula napisał(a):

    Ostatnie zdanie powinnam mieć zapisane na lodówce i codziennie je sobie przypominać.

Dodaj komentarz