Dlaczego warto dbać o swoje ciało?

W ostatnim czasie pojawia się wiele książek oraz artykułów o pielęgnacji ciała. Sama zaopatrzyłam się w kilka książek o pielęgnacyjnych rytuałach, aby móc lepiej o siebie zadbać. Człowiek to istota holistyczna, która składa się z ciała, psychiki oraz ducha i tak właśnie powinniśmy siebie postrzegać. Nie można zająć się tylko wybraną sferą naszego życia, pomijając całkowicie drugą. Każda sfera wymaga opieki i dbałości. Zarówno nasza psychika, jak i ciało. Podobnie jest z duchowością, o której napiszę innym razem.

Czasem wydaje się nam, że to egoizm poświęcanie czasu na rytuały pielęgnacyjne. Czasem wynika to ze stylu wychowania, w którym wyrośliśmy. Często nie znajdujemy czasu dla naszego ciała i nie wyrobiliśmy nawyku dbania o siebie. Czasem z lenistwa nie chce nam się zadbać o nasze ciało, a czasem nie wiemy, że nasze ciało też potrzebuje troski i opieki. A tak właśnie jest. Nasze ciało chce być zadbane. Aby prawidłowo funkcjonować potrzebuje odpowiedniej dawki snu. Aby mieć energię, potrzebuje zdrowego i zbilansowanego pożywienia. Aby tryskać zdrowiem, potrzebuje rytuałów pielęgnacyjnych.

W wielu kulturach takie rytuały to podstawa codziennej pielęgnacji. Niektórzy robią maseczki, inni korzystają z masażu, jeszcze inni złuszczają skórę i dbają o jej dobre nawilżenie. Według mnie dbanie o siebie jest piękne, atrakcyjne i bardzo kobiece 🙂 I od jakiegoś czasu staram się stosować regularne domowe zabiegi pielęgnacyjne, które lubię i które sprawiają, że czuję się lepiej w swojej skórze. Kiedy widzę, że jestem zmęczona, zostawiam domowe obowiązki i kłądę się spać godzinę wcześniej. Piję soki, które są bombą witaminową i dbam o moją skórę, aby była czysta i nawilżona.

Dlaczego stosuję kremy, maski, toniki i takie tam?

Po pierwsze dlatego, że chcę ładnie wyglądać. Chcę, aby moja skóra była czysta, dobrze nawilżona i jędrna.

Po drugie dlatego, że skóra to największy organ mojego ciała i chcę się należycie o niego zatroszczyć. Na powierzchni skóry znajdują się miliony komórek, które oddychają i przesyłają impulsy do mózgu. Chcę o nie zadbać, aby lepiej wykonywały swoją pracę.

Po trzecie dlatego, że sprawia mi to przyjemność i czuję się dzięki moim rytuałom bardziej kobieco.

Po czwarte dlatego, że dbając o moje ciało, dbam również o swoje samopoczucie psychiczne.

Zawsze lubiłam eksperymentować z domowej roboty maseczkami do twarzy, pilingami i różnymi specyfikami. A ostatnio spodobała mi się pielęgnacja ciała według koreańskich rytuałów. Najpierw przeczytałam o niej artykuł w gazecie, później kilka kolejnych wpisów na blogach poświęconych pielęgnacji i urodzie, a w końcu zakupiłam książkę pt:”Sekrety urody koreanek”, Charlotte Cho. Głównym przekazem podejścia koreanek według mnie jest to, że nasze ciało zasługuje na dobre traktowanie i że warto o nie dbać, jeśli chcemy aby było zdrowe i piękne. Koreanki lubią kosmetyki, kupują je, testują i dopasowują do siebie. Wyrzucają te, które im nie odpowiadają i nie stosują niczego na siłę. Dbają o oprawę pielęgnacji, lubią ładne opakowania i czerpią z pielęgnacji prawdziwą przyjemnosć. Stosują rytuały znane w ich kraju od pokoleń i uczą ich swoje córki. Ja również jestem estetką i lubię, kiedy moje kosmetyki znajdują się w koszyczkach, albo ładnych pojemniczkach. Lubię zapalić sobie świeczkę, kiedy nakładam wieczorem na twarz maskę i dbam o porządek w moich kosmetykach. Wyrzucam stare, zużyte, nieodpowiednie dla mojej skóry, piorę gąbki i pędzle, aby nie hodować na nich bakterii i uczę się nowych technik dbania o urodę 🙂

Nie opiszę Wam dokładnie tego, co robią koreanki, ale napiszę to, co robię ja, aby zadbać lepiej o moje ciało:

  • codziennie wieczorem zmywam makijaż płynem micelarnym
  • 2 razy dziennie myję twarz olejkiem w płynie i żelem do mycia twarzy
  • 1 raz dziennie myję twarz delikatnym pilingiem
  • 2 razy dziennie używam tonika do twarzy
  • 2 razy dziennie smaruję twarz kremem nawilżającym
  • 1 raz dziennie smaruję twarz kremem ochronnym z filtrem
  • wieczorem przed snem robię masaż twarzy olejkiem
  • raz dziennie podczas prysznicu szoruję całe ciało specjalną myjką, aby pobudzić krążenie
  • 2 razy w tygodniu robię maseczkę na twarz

A ponadto czasem robię makijaż, dbam o paznokcie i robię piling stóp. Kilka razy dziennie używam kremu do rąk oraz pomadki ochronnej, a wtedy kiedy potrzebuję (mam suchą skórę) to również kremu nawilżajacego do twarzy. Codziennie używam perfum i kolorowej szminki, kiedy wychodzę. Wydaje się tego sporo, co? Nic podobnego. Wszystko zajmuje 10-15 minut. Tyle czasu potrzeba mi, aby codziennie o siebie zadbać i ten czas z wielką radością sobie poświęcam!

Dbanie o urodę, o własne ciało to nie rozpusta, nie grzech, nie egoizm, ani strata czasu. To bardzo potrzebny element naszej codzienności, który uczy nas szacunku dla naszego ciała 🙂

 

 

Jeśli czujecie, że nie dbacie o siebie wystarczająco dobrze i chciałybyście poczuć się bardziej kobieco, to serdecznie zapraszam Was na kobiece warsztaty z budowania poczucia wartości, które odbędą się w Krakowie już wkrótce. Aby dowiedzieć się więcej o warsztatach, wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

  1. Agata Szczygieł napisał(a):

    Ciekawy wpis, przypomniał mi, że chyba dawno o siebie dobrze nie zadbałam 🙂 Pytanie – czy szorowanie myjką dobrze zastępuje peeling do ciała? Ostatnio staram się ograniczać wydatki kosmetyczne i przeszłam na zasady Skin Coacha i nie wiem, czy czegoś mi nie brakuje… Pozdrawiam!

    • Pozytywne Rodzicielstwo napisał(a):

      Hmm, aż tak dobrze nie wiem, ale według tego, co wyczytałam , to powinno robić się peeling kilka razy w tygodniu, najlepiej specjalną złuszczajacą myjką. Ja używam takiej szorstkiej z naturalnego włosia. Robię to głównie po to, aby pobudzić dobrze krązenie krwi i dotlenić komórki :)A na koniec ochlapuję się chłodną wodą 😉 Skóra jest zdecydowanie gładsza, a samopoczucie lepsze! Polecam 🙂

Dodaj komentarz