Twój partner nie ma magicznych mocy. Im szybciej to zaakceptujesz, tym lepiej dla Waszego związku!

Dziś chciałabym rozwiać Twoje wątpliwości odnośnie bardzo ważnej kwestii dotyczącej relacji partnerskiej. Kwestii, która pojawia się w wielu moich rozmowach z klientami, w mailach i wiadomościach, podczas warsztatów i luźnych dyskusji. Kwestia, która dotyczy większości z nas i jest tak ważna, że warto zmierzyć sie z nią jak najszybciej! Mam na myśli: mówienie wprost o swoich potrzebach i uczuciach partnerowi.

“Bo ja bym chciała, żeby on się domyślił”, “Przecież ona powinna o tym wiedzieć”, “To oczywiste, przecież on wie, jak ja się czuję”, “Niech on pierwszy przeprosi, to on mnie zranił”, “Tyle razy już o tym mówiłem, nie będę jej więcej przypominał”. I wiele innych podobnych do tych stwierdzeń. Znasz je? Coś Ci przypominają? Wierzę, że tak. Najbardziej znane…”żeby się domyślił”. Ile razy w życiu pomyślałaś coś podobnego? Ile razy szczerze wierzyłaś, że Twój partner będzie wiedział o co Ci chodzi, bez mówienia mu o tym wprost? Ile razy czekałaś na jego reakcję, nie rozumiejąc dlaczego zwleka? Ile razy obrażałas się? Chowałaś urazę i hodowałaś złość oraz gniew? A później zamykałaś się w sobie i nie mówiłaś partnerowi o swoich uczuciach, bo przecież myslałaś, że się domyśli? A może właśnie teraz tkwisz w takim stanie?

Wiele osób tak postępuje, nie mając świadomości, jaką krzywdę taka postawa wyrządza nam samym, partnerowi i naszej relacji. Wielu z nas nie uświadamia sobie nawet faktu, że tak postępuje i że ma takie oczekiwania wobec partnera. Nie potrafimy się otwarcie komunikować, nie mówimy wprost o swoich potrzebach, brakuje nam wiedzy z zakresu komunikacji międzyludzkiej i tworzymy błędne  oraz nierealne przekonania na temat bliskich nam osób. Zakłądamy z góry, że jeśli z kimś jesteśmy i kogoś dobrze znamy, to potrafimy odczytać swoje myśli w lot. (Podobna postawa dotyczy nie tylko partnera, ale też rodziców i bliskich nam osób). Mamy wiele oczekiwań wobec naszych bliskich i czasem trudno nam z nich zrezygnować i zaakceptować fakt, że nikt nie zrozumie naszego życzeniowego myślenia. żyjemy w frustracji, złości i poczuciu żalu. A wystarczy tylko zrozumieć tę prostą rzecz, że człowiek nie potrafi czytać w myślach 🙂

Nikt się nie domyśli, jeśli mu nie powiesz! Wyobrażanie sobie i liczenie na to, że partner będzie wiedział, o co Ci chodzi jest całkowicie skazane na porażkę. Dlaczego? Ponieważ Twój partner nie ma magicznych mocy i umiejętności czytania w myślach. Twój partner zwyczajnie nie posiada takich umiejętności. I możesz go bardzo skrzywdzić, oczekując tego od niego. Kiedy mowisz na przyklad: “Przecież wiesz, o co mi chodzi” tak naprawdę oczekujesz od bliskiej osoby czegoś niemożliwego. I zachęcam Cię, abyś od dziś, a najlepiej od zaraz pożegnała się z myśleniem życzeniowym i zaczęła się uczyć właściwej komunikacji międzyludzkiej, która opiera się na otwartej rozmowie, wychodzeniu z inicjatywą i komunikowaniu swoich potrzeb.

Może nie powiedziałas jeszcze partnerowi o tym, że jesteś przygnieciona cieżarem obowiązków. Może nie wie o tym, że czasem płaczesz z bezsilności oraz zmęczenia. Może nie powiedziałaś otwarcie o swoich potrzebach seksualnych i denerwujesz się na partnera, kiedy się do Ciebie zbliża. Może nie powiedziałaś mu wprost: “Czy pozmywasz dziś naczynia”, tylko miałas nadzieję, że się domyśli i że zrobi to sam. Może nigdy nie powiedziałas otwarcie, że nie lubisz, kiedy zostawia brudne skarpetki na koszu na bieliznę, zamiast włożyć je do środka i za każdym razem robisz to sama ze złością, zamiast zwyczajnie o to poprosić.

Jak to zmienić? Najpierw warto uświadomić sobie, jakie są Twoje nierealistyczne oczekiwania wobec partnera. Zastanów się, czego od niego oczekujesz, a czego on nie może Ci dać, ponieważ zwyczajnie o tym nie wie. Pomyśl nad rodzajem komunikatów, jakie przekazujesz partnerowi. Poobserwuj swój styl komunikacji. A później na spokojnie zacznij mówić wprost dokładnie to, co chcesz, aby Twój partner usłyszał. Jeśli na przykład marzysz o bukiecie kwiatów, to poproś partnera aby Ci je przyniósł. I nie czuj żalu, że sam się nie domyślił. Przecież nie wiedział. Wcale nie jest takie oczywiste, że mężczyzna ma przynosić kobiecie kwiaty! Jeśli na przykład oczekujesz, że partner przytuli Cię pod koniec ciężkiego dnia, to go o to poproś. To też wcale nie jest oczywiste. W zmęczeniu i codziennej pogoni często zapominamy o takich rzeczach. Staraj się nie używać podtekstów, nie mieć pretensji do partnera i nie obrażać się. Zamiast tego, mów wprost: spokojnie, jasno i otwarcie.

Ja nie byłam wyjątkiem od reguły. Przez kilka pierwszych lat bycia z moim mężem, oczekiwałam od niego, że domyśli sie wielu rzeczy, które siedziały w mojej głowie. Tak bardzo chciałam wierzyć, że wypełni scenariusz, który ja pisałam w swojej głowie. Liczyłam, że przyniesie mi kwiaty, śniadanie do łóżka i kupi prezent. I już nawet wtedy, kiedy zyskałam świadomość, że mój mąż nie ma nadprzyrodzonych mocy czytania w moich myślach, to i tak ciężko było mi z tego myślenia zrezygnować. Na szczęście w miarę szybko zaczęłam się uczyć  otwartej komunikacji i mówienia wprost o moich uczuciach i potrzebach. I dzięki temu nie ma dziś między nami niedomówień, pretensji, cichych dni, żali i nagromadzonych emocji. O wszystkim (tym dobrym i złym) staramy sie rozmawiać na bieżąco i wprost, nie dopuszczając do kumulacji trudności.

Uwierz mi, że jest to naprawdę ważne, aby związek dobrze funkcjonował! I warto o to zadbać. Aktualnie trwają zapisy na mój nowy kurs online PARTNERSTWO (NIE) IDEALNE. Jest to kurs dla par, które chcą nauczyć się sposobów pomocnych w budowaniu silnego i satysfakcjonującego związku. Zajrzyj po więcej informacji.

(Wyświetlono 151 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)

Dodaj komentarz