Archiwum Kategorii: Dziecko

Moje najpiękniejsze zasady wychowawcze: miłość, czułość i głęboki szacunek

Niedawno opublikowałam na moim fanpage post o tym, że według mnie dzieci nie muszą być grzeczne i że naturalną potrzebą rozwoju każdego człowieka, jest doświadczanie świata na swój własny unikatowy sposób. Ten post wzbudził Wasze olbrzymie zainteresowanie i otrzymałam od Was prośby, aby rozwinąć temat i napisać więcej o tym, jak pomóc dzieciom rosnąć w zdrowych zasadach, jednocześnie nie ograniczajac ich wolności. Dziękuję za Wasze zaufanie i tyle miłych słów w stosunku do moich postów i artykułów. Zazwyczaj piszę je od serca i bardzo

Przepis na pyszny i zdrowy domowy chleb na zakwasie

Jakiś czas temu zaczęłam bardziej świadomie dbać o to, co jem. Część rzeczy wyeliminowałam z rodzinnego jadłospisu na dobre, części składników unikam, ponieważ mi nie służą. A dużej ilości zaczęłam się uważnie przyglądać i sprawdzać skład. Nigdy wcześniej nie byłam zwolenniczką diet ani ograniczeń żywieniowych. Zawsze wychodziłam z założenia, że wszystko jest dobre w umiarze i że organizm najczęściej sam domaga się składników, które są mu potrzebne. I wciąż tak uważam, myślę jednak, że do części składników (na przykład cukier, alkohol) nasz organizm się przyzwyczaja, choć wcale ich nie

Praca z dziećmi w domu. Jak ją dobrze rozplanować plus darmowy harmonogram do druku.

Wakacje, wakacje, wakacje! Cudny okres w roku, kiedy jest w końcu ciepło, można pojechać na urlop, zrelaksować się i odpocząć. Ale nie zawsze bywa tak sielankowo! Czasem w tym okresie trzeba wciąż pracować, prowadzić własną działalność i zajmować się domem. A do tego zorganizować czas dzieciom, które mają przerwę wakacyjną w przedszkolu i szkole. I jak to wszystko pogodzić, aby wszyscy byli szczęśliwi?

Trzeba ten czas dobrze zorganizować! Stworzyć harmonogram zajęć domowych i wyjść dla dzieci po to, aby znaleźć czas na pracę oraz obowiązki i nie czuć frustracji w zwiazku z tym, że czegoś nie zrobiliśmy,

Jak nauczyć dziecko samodzielnej zabawy?

Każda mama marzy o tym, aby nasze dzieci potrafiły bawić się samodzielnie. Maszymy o tym, aby wypić do końca ciepłą herbatę, ugotować obiad i porozmawiać przez telefon bez asysty dzieci. To normalne, że nasze dzieci domagają się naszej uwagi, kiedy jesteśmy w pobliżu. Czują się przy nas bezpiecznie i chcą spędzać z nami jak najwięcej czasu. Nie oznacza to jednak, że będąc z nami nie mogą się samodzielnie bawić i zajmować swoimi sprawami. To wszystko jest możliwe, ponieważ każdy z nas może się nauczyć spędzania czasu w samotności, bez lęku i zaburzenia poczucia bezpieczeństwa. Dzieci nie nauczą się tej umiejętności

Wsparcie i akceptacja dziecka, zamiast krytyki i manipulacji jego uczuciami

Nie jestem mamą idealną, bo takich nie ma. Też popełniam błędy, miewam gorsze dni i słabości. I piszę Wam o tym, abyście wiedzieli, że pojęcie idealny nie istnieje. Chcę Wam pokazać na swoim przykładzie, czego możecie uniknąć, a jednocześnie co zrobić, aby nie zakopać się w poczuciu winy i zmienić swoje zachowanie. Bo jedyne, co można zrobić będąc rodzicem, to być sobą, starać się być wrażliwym na potrzeby dzieci, ale też dbać o siebie i UCZYĆ SIĘ NA SWOICH BŁĘDACH. Nie spychać pod dywam wyrzutów sumienia, tylko stawiać czoła swoim słabościom, schematom myślowym i wyuczonym zachowaniom.

Opowiem Wam historię, dzięki

Bezwarunkowa akceptacja – do czego jej potrzebujemy?

Wiele lat temu miałam taką przypadłość, że bardzo często tłukłam naczynia. Talerze, kubki, cukierniczki…Nie wiem, jak to się działo, ale naczynia same wyślizgiwały się z moich rąk. Zamyślenie, niezdarność, brak uwagi – nie wiem, ale prawda była taka, że z niesamowitą częstotliwością pozbywałam się ulubionych naczyń! I bardzo tego w sobie nie lubiłam. Denerwowałam się, kiedy znów coś spadało na ziemię i kiepsko się z tym czułam. Kiedy coś było wyszczerbione albo znikało z kuchennej szafki, wszystkie podejrzenia padały na mnie!   Wciąż tak miałam, kiedy spotkałam mojego męża. Pamiętam, jak w naszej pierwszej małej kuchni prawie co drugi dzień jakieś naczynie kończyło na czarno-białej podłodze. Rozpaczałam, że w takim tempie całe nasze wypłaty przeznaczymy na uzupełnianie kuchennych szafek. A mój mąż (wtedy jeszcze nie) przytulał mnie i zawsze mówił ze spokojem: “Nie martw się, to tylko kubek, nie ma sensu tak się przejmować rzeczą materialną, kupimy nowy!” Śmiał się, że uwielbia mnie właśnie taką i że to jestem cała ja. Powtarzał tak za każdym razem, kiedy coś niechcący niszczyłam. I stała się niesamowita rzecz. Dzięki jego wsparciu i akceptacji, po jakimś czasie sama zaczęłam się z siebie śmiać, przestałam się przejmować, a po kilku miesiącach, zorientowałam się, że moja przypadłość zniknęła. Nie tłukłam już więcej naczyń! Zupełnie. Moja mama nie mogła w to uwierzyć! Nawet dziś rzadko mi się zdarza, aby coś zniszczyć 🙂   

Co się stało? Dlaczego nagle naczynia przestały wypadać

Twój partner nie ma magicznych mocy. Im szybciej to zaakceptujesz, tym lepiej dla Waszego związku!

Dziś chciałabym rozwiać Twoje wątpliwości odnośnie bardzo ważnej kwestii dotyczącej relacji partnerskiej. Kwestii, która pojawia się w wielu moich rozmowach z klientami, w mailach i wiadomościach, podczas warsztatów i luźnych dyskusji. Kwestia, która dotyczy większości z nas i jest tak ważna, że warto zmierzyć sie z nią jak najszybciej! Mam na myśli: mówienie wprost o swoich potrzebach i uczuciach partnerowi.

“Bo ja bym chciała, żeby on się domyślił”, “Przecież ona powinna o tym wiedzieć”, “To oczywiste, przecież on wie, jak ja się czuję”, “Niech on pierwszy przeprosi, to

Zastanawiasz się dlaczego Twoje dziecko Cię nie słucha???

Wiele osób zgłasza się do mnie z problemami wychowawczymi. Jednym z najczęstszych jest sytuacja, kiedy dziecko nie słucha rodzica. Niezależnie od wieku malucha, rodzice przychodzą do mnie albo piszą rozgoryczeni i sfrustrowani, że ich dziecko/dzieci zupełnie nie reagują na ich komentarze, nie słuchają próśb, są samowolne, a czasem niegrzeczne i bardzo źle reagują w sytuacji, kiedy się im czegoś zabrania. Uciekają na placach zabaw, nie sprzątają zabawek, wymuszają różne zachowania i nie podejmują współpracy z rodzicami.

Większość tego typu problemów wiąże się z brakiem dobrego autorytetu rodzica w oczach dziecka.

Za co jestem wdzięczna mojemu macierzyństwu

Zawsze chciałam być mamą i bardzo czekałam na moment, kiedy powiem sama o sobie: “Jestem mamą”. Nie wiedziałam jednak, co mnie czeka po drugiej stronie. Nie znałam lęku, który pojawił się wraz z przyjściem na świat dziecka. Nie miałam pojęcia, jak wielkie zmęczenie się pojawi i jak bardzo będę tęskniła za jedną przespaną nocą. Nie miałam zielonego pojęcia, jak trudnym doświadczeniem może być poród i jak wielkie wyrzuty sumienia będę musiała przeżyć w związku z karmieniem-niekarmieniem piersią. Nie przypuszczałam, że dopadnie mnie poporodowa depresja i jak wiele będę musiałą w swoim podejściu do życia zmienić. Nie myślałam, że spadnie moja samoocena i że będę tłumaczyć się innym z moich własnych wyborów. Nie sądziłam, że czasem samotność będzie tak wielka, że będę płakać przy oknie balkonowym w oczekiwaniu na męża. I nie myślałam, że tak bardzo będę potrzebowała ludzi wokół mnie. Nie wiedziałam też, jak cudownie będę się czuła tuląc do piersi moje dzieci. Nie sadziłam, że patrzenie jak śpią, doprowadzi mnie do łez rozczulenia. Nigdy nie przypuszczałam, że mogę kochać aż tak bardzo. Nie wyobrażałam sobie radości życia z dziećmi, ich krzyków, płaczu i biegania po domu. Nigdy nie sądziłam, że znajdę w sobie tyle cierpliwości. Nie myślałam, że zabawa z dziećmi sprawi mi tyle przyjemności. Nie myslałam, że stanę się bardziej wrażliwa i że będę płakać tak często z radości i wzruszenia. I nie przypuszczałam, że jestem tak silna psychicznie i fizycznie. Nie wiedziałam, ile spokoju da mi patrzenie na bawiące się obok mnie dzieci. I zwyczajnie nie wyobrażałam sobie, że bycie mamą będzie dla mnie największym i najpiękniejszym doswiadczeniem mojego życia!!!   Jedno, co wiedziałam jeszcze zanim zostałam mamą, to to, że na pewno docenię bardziej moją mamę, kiedy sama stanę po drugiej stronie. I tak rzeczywiście się stało. Dziś rozumiem moją mamę, jej krysyzy, wybory, trudności i decyzje. Doceniam ją za trud wychowania trójki dzieci i za to, że po prostu przy nas jest. Akceptuję ją w pełni i jestem szczęśliwa, że jest przy mnie, kiedy jej potrzebuję.  

A

Spójrz na organizację czasu z innej perspektywy

Chciałabym Wam dziś podpowiedzieć kilka rzeczy w kwestii lepszej organizacji czasu 🙂 Wiem, że wiele z Was nie wyrabia się z codziennymi obowiązkami i że jesteście przez to bardzo sfrustrowane. Ja przez ostatnich kilka lat nauczyłam się ważnych rzeczy o organizacji, które bardzo pomogły mi uporządkować moje życie. Zawsze należałam do osób raczej pedantycznych i czyściochów 🙂 I wciąż dbam o to, aby moja przestrzeń była uprzątnięta, niezabałaganiona i ładna (dla mnie) wizualnie. Robię to ponieważ tak lubię, a bałagan zwyczajnie mnie rozprasza. Akceptuję, że “tak mam” i staram się o to dbać. Ale nauczyłam się odpuszczać, wybierać

Page 1 of 7
1 2 3 4 5 7