Archiwum Tagów: akceptacja

Jak zaakceptować własne dziecko?

Być może zaskoczył Cię tytuł tego artykułu. Być może zastanawiasz się po co o to pytam, skoro jest oczywiste, że rodzice akceptują swoje dzieci bezwarunkowo. A co jeśli Ci powiem, że większosć rodziców nie akceptuje w pełni swoich dzieci i ma problem z tolerowaniem pewnych cech i zachowań swoich pociech? 

Dlaczego tak się dzieje?

Bardzo często, jeszcze zanim nasze dziecko pojawi się na świecie, mamy wobec niego wiele oczekiwań. Wyobrażamy sobie, jak może wyglądać, jak się zachowywać, jakie mieć preferencje. Kiedy maluch już się zjawia, okazuje się, że nasze oczekiwania nijak mają się do rzeczywistości. I nieświadomie szukamy w naszym dziecku cech, które

Nie płacz, bo chłopczyk będzie się z ciebie śmiał

“Nie płacz, bo chłopczyk będzie się z ciebie śmiał”. To zdanie usłyszałam wczoraj z ust mijającej nas na spacerze pani. Niosła na rękach płaczącego około 2-letniego chłopczyka. Pozostali członkowie rodziny, którzy szli obok tej pani śmiali się w głos z płaczu chłopca. Zdębiałam! I nie zdążyłam powiedzieć ani słowa. A chciałam powiedzieć temu chłopcu: “nie przejmuj się, mój synek też płacze i ja czasem też płaczę”. Zanim otrząsnęłam się z osłupienia, pani już sobie

Ciągły pośpiech-wybór czy wewnętrzny przymus?

Spotkałam jakiś czas temu kolegę. Nie widzieliśmy się dość długi czas, więc staliśmy i wymienialiśmy się nowinkami z naszego życia. Bardzo dużo się u niego działo: przedszkole, praca, dzieci, wyjazdy. U mnie też: praca, spotkania, dzieci. Zaproponowałam, że może wpadnie do nas na kawę z rodziną. Zmartwiony pokręcił głową i stwierdził, że na pewno nie teraz, bo tyle rzeczy się dzieje i tak mało czasu na wszystko. I kawa jest wykluczona. Po czym pobiegł pędem do domu. Ja z wózkiem poczłapałam się do swojego. Kilka dni wcześniej rozmawiałam przez telefon z koleżanką. Ona też na nic nie miała czasu i z niczym

Bądź dla siebie dobrym rodzicem

Budzę się rano i w głowie natychmiast pojawia się lista rzeczy do zrobienia. I już nie cieszę się tym, że żyję i tym, że śnieg za oknem, tylko zastanawiam się, jak zdążę ze wszystkim do wieczora. Krzyczę na córeczkę, że ma się pospieszyć z ubieraniem i zaraz pojawiają się wyrzuty sumienia. Stoję przed lustrem i martwię się kondycją skóry i nowymi zmarszczkami. Nie podobają mi się sińce pod oczami i blada cera. Piję kawę w pośpiechu, jem na stojąco. Nie mam czasu na zabawę z dziećmi, na przeczytanie im książki. W związku z tym mam wyrzuty sumienia, że tego nie robię. A kiedy wychodzę sama wieczorem, to mam wyrzuty, że robię coś dla siebie.

Piękna i kobieca

Temat akceptacji swojego ciała, poczucia piękna i dbania o siebie wraca do mnie jak bumerang. Wciąż spotykam kobiety, które mają problem z akceptacją swojego ciała. Szczególnie wtedy, kiedy zachodzą w ciążę i ich ciała zaczynają się zmieniać i później, kiedy już zostają mamami i nie od razu tracą “zbędne” kilogramy. Przestają wtedy dbać o siebie. Ubierają się po domu w rozciągnięte dresy i zupełnie zapominają, co to spódnice i sukienki.

Dlaczego kobieta w ciąży, która później staje się mamą, przestaje dbać o siebie i czuje się nieatrakcyjnie w swoim ciele? Dlaczego młoda mama zamiast pokazać