Archiwum Tagów: dziecko

Jak zaakceptować własne dziecko?

Być może zaskoczył Cię tytuł tego artykułu. Być może zastanawiasz się po co o to pytam, skoro jest oczywiste, że rodzice akceptują swoje dzieci bezwarunkowo. A co jeśli Ci powiem, że większosć rodziców nie akceptuje w pełni swoich dzieci i ma problem z tolerowaniem pewnych cech i zachowań swoich pociech? 

Dlaczego tak się dzieje?

Bardzo często, jeszcze zanim nasze dziecko pojawi się na świecie, mamy wobec niego wiele oczekiwań. Wyobrażamy sobie, jak może wyglądać, jak się zachowywać, jakie mieć preferencje. Kiedy maluch już się zjawia, okazuje się, że nasze oczekiwania nijak mają się do rzeczywistości. I nieświadomie szukamy w naszym dziecku cech, które

Bądź mamą na swoich własnych zasadach

Jesteś mamą to fakt. Masz jedno, dwójkę, trójkę, a może więcej dzieci. Pracujesz zawodowo, zajmujesz się domem i codziennie wypełniasz mnóstwo różnych obowiązków. Pierzesz, prasujesz, gotujesz, sprzątasz, opiekujesz się dziećmi, bawisz się z nimi, chodzisz na spacery i place zabaw. Starasz się być mamą idealną, wpasować w społeczny model i osiągnąć pułap, który sama sobie wyznaczyłaś.

Jedyne, o czym zapominasz to Ty sama i Twoje potrzeby. One zawsze są na szarym końcu. Gorąca pyszna kawa, samotny spacer, ciekawa książka, film w kinie, rozmowa z przyjaciółką, Twoje pasje. Na to zawsze brakuje Ci czasu. Tak łatwo odkładasz siebie na potem, na jutro, na

Dziecko woli mamę? Nie martw się, nie oznacza to, że jesteś gorszym tatą!

Myślałam o tym wpisie już dłuższy czas. Często słyszę od mam, z którymi pracuję, że ich mężowie martwią się tym, że dziecko od nich ucieka, nie chce się z nimi bawić i że często woli mamę. Podcina im to skrzydła i w związku z tym angażują się mniej w wychowanie i zabawę z dzieckiem. Tatusiowie czują się gorsi, mniej docenieni, a czasem zazdrosni o dziecięce względy. Wiąże się to z brakiem pewności siebie w nowej roli, co jest zupełnie naturalne. Czasem godzi w poczucie wartości, a czasem budzi niechęć do opieki nad dzieckiem. No bo skoro “mały” mnie nie chce, to po co będę się starał? I tworzy się błędne koło.

Chciałabym Was uspokoić,

Pomóż dziecku wyrazić jego uczucia

Moje dzieci są zawsze dla mnie najlepszymi nauczycielami! Uczę się od nich każdego dnia nowych umiejętności. Jedną z ważniejszych jest akceptacja uczuć i emocji. Każdego dnia uczę się pozwalać dzieciom na przeżywanie ich trudnych emocji i sama również daję sobie prawo do moich własnych uczuć. Temat emocji nie należy do łatwych i jest jednym z najczęstszych problemów, z jakim mierzą się rodzice na każdym etapie życia swojego dziecka. Większość z nas wyrasta w świecie, w którym emocje się tłumi, neguje, zaprzecza i maskuje. A uczucia to podstawa do wyrażenia siebie, konieczna dla prawidłowego rozwoju i zachowania zdrowia psychicznego oraz fizycznego.

Jeśli

Dlaczego nie chodzę po domu w dresach

Od razu uprzedzę Wasze oburzenie: absolutnie nie mam nic przeciwko tej części garderoby! Mam w swojej szafie spodnie dresowe, legginsy i bardziej wyjściowe spodnie z tkaniny dresowej. Jednak nie lubię siebie w typowych dresach i czuję się w nich dość niechlujnie. Tak jak i większość z Was, nachodzi mnie czasem nieodparta pokusa, aby ubrać po domu coś mega wygodnego, miękkiego i luźnego. Szczególnie wtedy, gdy pracuję z domu, nie mam spotkań i nie muszę się pokazywać ludziom.

Wtedy zazwyczaj ubieram legginsy i luźną koszulę, splatam warkocza albo związuję koka i robię delikatny makijaż. Czasem wkładam bawełnianą sukienkę, a czasem luźne jeansy, które specjalnie

Mamo nie teraz!

Biegniesz z wielką czułością i otwartymi ramionami do swojego dziecka, aby je przytulić, a dziecko odsuwa się od Ciebie i wymiguje od przytulasa. Znasz to? Nie widzisz swojego malucha przez cały dzień i chcesz się do niego naprzytulać, a on Ci mówi: “Mamo nie teraz”. Przychodzisz po dziecko do przedszkola/szkoły i uśmiechasz się do niego na powitanie, nachylasz, aby dziecko pocałować, a ono pyta z wyrzutem: “dlaczego tak wcześnie po mnie przyszłaś?”

Brzmi znajomo i można się z tego pośmiać, co? Bo każdy rodzic to zna i tego doświadcza. Ja jednak mam refleksję w odniesieniu do takich sytuacji, opartą

Spakuj bobasa i wyjdź z domu do ludzi

Pierwszych kilka miesięcy spędzonych w domu z niemowlęciem jest doświadczeniem bardzo cennym, choć nie zawsze łatwym. Po urodzeniu dziecka, często musimy przewartościować swoje życie i dopasować się do nowej sytuacji. Nie mamy już tyle czasu dla siebie i dla swojego partnera, co wcześniej, nie dosypiamy, ograniczamy kontakty towarzyskie i wszystko organizujemy wokół dziecka. Często czujemy się trochę wyalienowani i odcięci od świata. Musimy się nauczyć nowego rytmu i zaakceptować zmiany, które nastąpiły w naszej codzienności. Jest to normalny proces stawania się rodzicem. Każdy go przechodzi, tylko jedni nawet nie zdają sobie

8 sposobów, które pomogą dziecku oswoić się z przedszkolem

Jeśli Twoje dziecko we wrześniu po raz pierwszy w życiu spotka się z przedszkolem, dobrze już teraz go do tego przygotować. Dla dziecka rozstanie z rodzicami i zmierzenie się z olbrzymią samodzielnością i całkiem nowym światem, to wielki stres i wielka zmiana. Wymaga od małego człowieka niesamowitej odwagi, wiary w siebie i ludzi, a także ogromnej determinacji i ciekawości. Rozstanie z domem, z ciepłem bliskich osób i poczuciem bezpieczeństwa, może być dla malucha dużym szokiem. Dlatego warto go przygotować na tak dużą zmianę trochę wcześniej.

1. Opowiadaj o przedszkolu.
Mów dziecku o tym , jak wygląda dzień

Nie płacz, bo chłopczyk będzie się z ciebie śmiał

“Nie płacz, bo chłopczyk będzie się z ciebie śmiał”. To zdanie usłyszałam wczoraj z ust mijającej nas na spacerze pani. Niosła na rękach płaczącego około 2-letniego chłopczyka. Pozostali członkowie rodziny, którzy szli obok tej pani śmiali się w głos z płaczu chłopca. Zdębiałam! I nie zdążyłam powiedzieć ani słowa. A chciałam powiedzieć temu chłopcu: “nie przejmuj się, mój synek też płacze i ja czasem też płaczę”. Zanim otrząsnęłam się z osłupienia, pani już sobie

Macierzyństwo z lukrem czy bez?

Zdarza mi się czasem stanąć z boku i przysłuchiwać temu, co ktoś do mnie mówi z pozycji obserwatora. Takie sytuacje zdarzają mi się często w konfrontacji ze znajomymi mamami, które narzekają bezustannie na swoje życie, dzieci, brak snu i inne udogodnienia, nie zdając sobie z tego nawet sprawy. Kiedy delikatnie próbuję pokazać im inną stronę sytuacji, prawie się na mnie obrażają, że ich nie słucham i jeszcze bardziej upewniają się w przekonaniu o swoim nieszczęściu. A nieszczęście dotyczy najczęściej: kwestii nocnych pobudek u dziecka, kwestii karmienia, przybierania na wadze, zmęczenia, złego zachowania, siedzenia

Page 2 of 4
1 2 3 4