Archiwum Tagów: dziecko

Zmotywuj dziecko do podjęcia wysiłku

Nasza córeczka ma 5 i pół lat, a synek skończone 2 lata. Odkąd są z nami zabieramy je ze sobą w każdą podróż. Nigdy chyba nie przyszło nam do głowy, że z nimi może być trudniej albo gorzej i nigdy nie zrezygnowaliśmy z żadnej podróży ze względu na dzieci. Po przeczytaniu artykułu dowiesz się, dlaczego motywujemy dzieci do działania. Od jakiegoś czasu częściej wybieramy się w góry. Mieszkamy w Krakowie, więc mamy stąd niedaleko. Kiedy mówimy znajomym, że byliśmy w Tatrach i że nasza córeczka samodzielnie doszła do Morskiego Oka, to zauważamy zdziwienie dookoła i stwierdzenia: “jak to możliwe”,

Manipulacja emocjami

Kiedy tworzyłam jeden z treningów online i rozmawiałam z moją mamą na tematy wychowawcze, mama poprosiła mnie, żebym przekazała jedną ważną rzecz rodzicom i opowiedziała im historię z mojego dzieciństwa. Mama ją dobrze pamięta, pamięta też wiele podobnych.

Pod koniec podstawówki chciałam się wybrać z przyjaciółką na zakupy do większego miasta. Mama się zgodziła. Planowałyśmy ten wyjazd od miesiąca i bardzo się na niego cieszyłyśmy. Kilka dni przed wyjazdem szłam z mamą do sklepu. Humory miałyśmy dobre, aż do czasu kiedy zaczęłyśmy rozmawiać o wyjeździe. Nagle mama stwierdziła, że nie mogę jechać i

Beksa, fajtłapa czy maruda?

Ostatnio bardzo często dostrzegam pewną smutną kwestię w podejściu dorosłych do dzieci. Mianowicie, słyszę i widzę, jak mamy, tatusiowie, nianie i babcie rozmawiają niepochlebnie o dzieciach, w ich obecności. Tak jakby maluchy nie istniały, nie słyszały i nie rozumiały naszych słów. “Ależ on się nie słucha”, “Taka z niej beksa, że już mnie zaczyna denerwować”, “Już nie mam siły z tym nocnym wstawaniem”, “Jestem taka zmęczona”, “To nasze dziecko jest takie niegrzeczne”, “On wciąż choruje, taki słaby ten nasz dzieciak”, “Nie rozumie, jak do

Czy ty też wychowujesz leniuszka?

Jakiś czas temu spotkałam sąsiadkę. Właśnie wróciłam z dziećmi z zakupów i zaparkowałam wózek wyładowany po brzegi: zakupy, rzeczy z przedszkola, torba i synek. Sąsiadka mieszka na tym samym piętrze, więc zaoferowała nam swoją pomoc. Z wielką ulgą skorzystałam. Powiedziałam, co może zabrać i zaczęłam się wspinać w górę, zostawiając ją i moją córeczkę w tyle. I nagle słyszę jak mówi do Amelki: “Ja wezmę tę dużą torbę, a Ty dwie mniejsze. Jesteś już duża i myślę że sobie poradzisz”. Córeczka coś tam bąknęła, że nie da rady, ale sąsiadka tak ją zmotywowała, że doniosła to,

Cierpliwość – cecha na wagę złota

Przypomina mi się taka sytuacja. Stoję w kuchni i szykuję obiad. Mąż jest z dzieciakami na górze, urządza im kąpiel. Co jakiś czas słyszę marudzenie mojej pięcioletniej córeczki. Za marudzeniem pojawia się płacz, wrzask i ledwo zrozumiałe komunikaty: zimno, ręcznik, ja pierwsza, zawiń mnie, leci mi do oczu. Słucham i zastanawiam się, czy sąsiedzi też to słyszą. Wrzaski nie ustają. Mija 5 minut, potem 10 i 15. Coraz bardziej poirytowana staram się skupić na przygotowaniu obiadu. Z oddali słyszę opanowane reakcje męża na histeryczny płacz. Oczywiście po jakimś czasie do chóru włącza się synek i słychać już

Nie wstyd Ci?

O tak, bardzo mi wstyd. Wstydzę się, kiedy powiem coś głupiego i kiedy nie czuję się wystarczająco dobra. Wstydzę się, kiedy moje ubrania do siebie nie pasują i chowam w sklepie twarz bez makijażu. Wstydzę się swoich zachowań albo ich braku. Wstydzę się nawet, kiedy czytam książkę i jej bohaterowie popełniają jakieś głupstwa. Też jest mi za nich wstyd. Ciągle mi za coś wstyd. Wiesz dlaczego? Ponieważ słyszałam to pytanie tysiące razy w dzieciństwie. Mnóstwo razy powtarzano mi: “To wstyd, żeby taka duża dziewczynka…”, ” Nie wstyd Ci…?”, “Powinnaś się wstydzić”.

Krótka instrukcja masażu

Krótka instrukcja masażu. Przygotuj ciepłe i wygodne miejsce. Może to być przewijak, duże łóżko albo podłoga. Wystarczy, że będzie ciepło i wygodnie. Połóż ciepły kocyk, a na nim ręcznik. Przygotuj oliwkę lub balsam o rzadkiej konsystencji. Włącz delikatne światło i muzykę, którą dziecko zna i lubi. Mogą być jego ulubione kołysanki na płycie, albo Twój głos. Możesz również robić masaż w ciszy. Jeśli dziecko nie zna masażu,to nie wychodź ponad jego codzienną wieczorna rutynę. Dziecko ma się czuć dobrze i bezpiecznie.

Wylej na dłonie trochę oliwki, rozsmaruj ją. W tym czasie weź kilka głębokich oddechów. Zostaw wszystkie troski

Masaż starszaka

Masaż niemowląt krok po kroku

Masaż Niemowląt automatycznie kojarzy nam się z masażem malutkich dzieci. I słusznie. Ale tylko w pewnym sensie. Masaż jest to umiejętność, którą zdobywamy raz na całe życie i możemy masować naszego malucha tak naprawdę do momentu, do którego on nam pozwoli. Jeśli jesteśmy konsekwentni i po prostu masaż lubimy, to możemy masować nasze dziecko nawet do wieku nastoletniego. Oczywiście wraz ze wzrostem dziecka adoptujemy techniki masażu do jego wieku, możliwości i upodobań.

Zazwyczaj podaję się granicę wiekową dzieci, które mogą być masowane od około 6 tygodnia do 8 miesiąca życia. Co się za tym kryje? Jest to bardzo umowna granica wieku dziecka,

Naturalne specyfiki na wzmocnienie odporności

Okres wakacyjny definitywnie skończony. Pogoda się zmienia, nasz nastrój trochę podupada. Ciało musi się zaadoptować do innych temperatur i mniejszej dawki słońca. Łatwo w takim okresie złapać infekcje albo przeziębienie. Warto już teraz pomyśleć o jakiejś kuracji, która pozytywnie wpłynie na wzmocnienie odporności naszego organizmu.  Zgodnie z założeniem, że lepiej przeciwdziałać, niż leczyć, proponuję Was kilka specyfików domowej roboty, które sprawdzają się w naszej rodzinie od kilku lat.

Syrop z czosnku i cytryny Czosnek jest naturalnym antybiotykiem i środkiem przeciwzapalnym. Syrop, który Wam proponuję wspaniale działa na wzmocnienie odporności i pomaga uniknąć jesiennych katarów. Jeśli zdarzy nam się zachorować, syrop pomaga organizmowi szybciej uporać się z infekcją. Składniki: – Kilka główek czosnku ( 4-5 ) – Kilka cytryn ( 4-5 ) – Woda przegotowana ( około 1 szklanki ) – Słoik

Sposób przyrządzenia: Czosnek obrać, pokroić i dobrze zmiażdżyć. Wrzucić do wcześniej przygotowanego słoika. Wycisnąć

Kilka zdrowych nawyków żywieniowych

Dzieci mają lepsze i gorsze okresy z jedzeniem. Czasami są niejadkami, a innym razem pałaszują wszystko, aż im się uszy trzęsą. Zazwyczaj mają jednak swoje upodobania żywieniowe i zdarza się, że jedzą wybiórczo. Kiedyś dziecko samo zdecyduje, co będzie jadło, ale dopóki jest pod Twoimi skrzydłami, możesz mu pomóc nauczyć wybierać zdrowsze opcje. Myślę, że warto wykształcić u małych dzieci zdrowe nawyki żywieniowe, bo niezależnie, jak i co będą jadły, kiedy podrosną, to podstawa będzie wypracowana i dzieci prawdopodobnie będą do niej wracać.

Czysta woda. Wspaniale gasi pragnienie, jest zdrowa i nie ma w niej żadnych ulepszaczy, dodatków, a przede wszystkim cukru. Dzieci lubią słodki smak i jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli pierwszym napojem, który spróbują będzie słodka herbatka, trudniej im będzie zaakceptować czystą wodę. Dając wodę, ograniczasz w dużym stopniu spożycie cukru, co korzystnie wpływa na cały organizm, a przede wszystkim na dziecięce ząbki, które są bardzo delikatne i narażone na próchnicę bardziej niż u dorosłego człowieka. Woda może być zarówno przegotowana jak i mineralna. Dla dzieci do 6 miesiąca najlepsza jest przegotowana

Page 3 of 4
1 2 3 4