Archiwum Tagów: mama

Bądź dla siebie dobrym rodzicem

Budzę się rano i w głowie natychmiast pojawia się lista rzeczy do zrobienia. I już nie cieszę się tym, że żyję i tym, że śnieg za oknem, tylko zastanawiam się, jak zdążę ze wszystkim do wieczora. Krzyczę na córeczkę, że ma się pospieszyć z ubieraniem i zaraz pojawiają się wyrzuty sumienia. Stoję przed lustrem i martwię się kondycją skóry i nowymi zmarszczkami. Nie podobają mi się sińce pod oczami i blada cera. Piję kawę w pośpiechu, jem na stojąco. Nie mam czasu na zabawę z dziećmi, na przeczytanie im książki. W związku z tym mam wyrzuty sumienia, że tego nie robię. A kiedy wychodzę sama wieczorem, to mam wyrzuty, że robię coś dla siebie.

Czas wolny i pasja

Aby cieszyć się w pełni macierzyństwem, musisz cieszyć się także sobą i swoim całym życiem. Bycie mamą to jedna z najważniejszych, najwspanialszych, najtrudniejszych i najbardziej absorbujących ról w życiu kobiety. Zanim pojawia się w naszym życiu dziecko, nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić jak nasze życie może się zmienić. Mały człowiek to dwudziestoczterogodzinna odpowiedzialność, która na początku macierzyństwa może okazać się całkiem szokująca. Wiele mam na początku swojej rodzicielskiej drogi czuje, że traci tożsamość, że dziecko zabiera jej całe życie, że opieka nad maleństwem wymaga

Czy ty też wychowujesz leniuszka?

Jakiś czas temu spotkałam sąsiadkę. Właśnie wróciłam z dziećmi z zakupów i zaparkowałam wózek wyładowany po brzegi: zakupy, rzeczy z przedszkola, torba i synek. Sąsiadka mieszka na tym samym piętrze, więc zaoferowała nam swoją pomoc. Z wielką ulgą skorzystałam. Powiedziałam, co może zabrać i zaczęłam się wspinać w górę, zostawiając ją i moją córeczkę w tyle. I nagle słyszę jak mówi do Amelki: “Ja wezmę tę dużą torbę, a Ty dwie mniejsze. Jesteś już duża i myślę że sobie poradzisz”. Córeczka coś tam bąknęła, że nie da rady, ale sąsiadka tak ją zmotywowała, że doniosła to,

Cierpliwość – cecha na wagę złota

Przypomina mi się taka sytuacja. Stoję w kuchni i szykuję obiad. Mąż jest z dzieciakami na górze, urządza im kąpiel. Co jakiś czas słyszę marudzenie mojej pięcioletniej córeczki. Za marudzeniem pojawia się płacz, wrzask i ledwo zrozumiałe komunikaty: zimno, ręcznik, ja pierwsza, zawiń mnie, leci mi do oczu. Słucham i zastanawiam się, czy sąsiedzi też to słyszą. Wrzaski nie ustają. Mija 5 minut, potem 10 i 15. Coraz bardziej poirytowana staram się skupić na przygotowaniu obiadu. Z oddali słyszę opanowane reakcje męża na histeryczny płacz. Oczywiście po jakimś czasie do chóru włącza się synek i słychać już

Nie wstyd Ci?

O tak, bardzo mi wstyd. Wstydzę się, kiedy powiem coś głupiego i kiedy nie czuję się wystarczająco dobra. Wstydzę się, kiedy moje ubrania do siebie nie pasują i chowam w sklepie twarz bez makijażu. Wstydzę się swoich zachowań albo ich braku. Wstydzę się nawet, kiedy czytam książkę i jej bohaterowie popełniają jakieś głupstwa. Też jest mi za nich wstyd. Ciągle mi za coś wstyd. Wiesz dlaczego? Ponieważ słyszałam to pytanie tysiące razy w dzieciństwie. Mnóstwo razy powtarzano mi: “To wstyd, żeby taka duża dziewczynka…”, ” Nie wstyd Ci…?”, “Powinnaś się wstydzić”.

Piękna i kobieca

Temat akceptacji swojego ciała, poczucia piękna i dbania o siebie wraca do mnie jak bumerang. Wciąż spotykam kobiety, które mają problem z akceptacją swojego ciała. Szczególnie wtedy, kiedy zachodzą w ciążę i ich ciała zaczynają się zmieniać i później, kiedy już zostają mamami i nie od razu tracą “zbędne” kilogramy. Przestają wtedy dbać o siebie. Ubierają się po domu w rozciągnięte dresy i zupełnie zapominają, co to spódnice i sukienki.

Dlaczego kobieta w ciąży, która później staje się mamą, przestaje dbać o siebie i czuje się nieatrakcyjnie w swoim ciele? Dlaczego młoda mama zamiast pokazać

To ja decyduję

Bardzo lubię ten prosty francuski zwrot “c’est moi qui decide”. Oznacza on: To ja decyduję, to ja podejmuję decyzję. Po polsku ta prosta kwestia brzmi dość miękko, natomiast po francusku wydźwięk tego zwrotu jest twardy i słychać w nim decydującą moc. Dla mnie samej i w odniesieniu do mojego życia oznacza on tyle, co: To ja podejmuję decyzje w tym domu, to ja jestem kapitanem tego okrętu. Używam go dla samej siebie, kiedy potrzebuję wzmocnić swoją samoocenę, swoją rację, słuszność podejmowanych decyzji.

Często stosuję go w swojej głowie w odniesieniu do różnych sytuacji związanych z dziećmi.

Ty też jesteś wszechwiedząca?

Pewna pani psycholog na jednym warsztacie ujęła to tak: “Drogie Mamy, czasem same na siebie kręcimy bata, robiąc wszystko najlepiej i uważając że jesteśmy niezastąpione w opiece nad dzieckiem. Nie oszukujmy się – jeśli w kółko powtarzamy, że tylko my w tym domu potrafimy dobrze wymyć podłogę i tylko my jesteśmy w stanie poprawnie założyć pieluszkę, to nie liczmy w tej kwestii potem na pomoc innych.” Wszyscy zaczęli się śmiać, bo pani psycholog przytoczyła kilka zabawnych przykładów na to, jak to my kobiety, często najlepiej sobie ze wszystkim radzimy: najlepiej zmieniamy pieluszki, najlepiej karmimy,

Jak oswoić lęk przed porodem?

Praktycznie każda kobieta musi się z nim zmierzyć na pewnym etapie swojej ciąży. Lęk przed porodem. Poród. Wielka radość pomieszania z jeszcze większą niewiadomą, mnóstwem pytań: czy sobie poradzę, czy będzie bolało, czy zdążę do szpitala i wiele innych. Do tego emocje i hormony. Poród to naturalna kolej rzeczy i jedyna droga przyjścia na świat dziecka. Dlatego warto oswoić lęk i podejść do porodu bardziej zadaniowo. Rodziły miliony kobiet przed nami, codziennie rodzą tysiące i miliony urodzą po nas. Rodziłam ja, moja mama, babcia, teściowa, sąsiadka i przyjaciółka. Rodziła twoja mama, twoja babcia i twoja

Page 3 of 3
1 2 3