Archiwum Tagów: psycholog

Historia pewnej mamy

Jakiś czas temu poznałam młodą mamę. Bardzo ładna, bardzo zadbana, dobrze zorganizowana, zdecydowana, ciepła i pełna miłości wobec swoich dzieci. Ale nie do końca szczęśliwa. Przyszła do mnie z pogłębiającym się obniżonym nastrojem, z poczuciem frustracji i marazmu, z rozdrażnieniem, uczuciem ciągłego zmęczenia i brakiem cierpliwości.

Ta mama pracuje na pełnym etacie. Ma dobra pracę. Jak sama o niej mówi bezpieczną i stabilną, ale nie rozwojową. Pracuje bardzo dużo, coraz więcej. Szefowie dokładają jej coraz więcej obowiązków. Mama nie ma czasu na nic. Wychodzi do pracy rano, kończy po południu, zajmuje się dziećmi, a wieczorem

Jestem najlepszą mamą na świecie!!!

Moja córeczka wychodzi rano do przedszkola. Przez pół godziny marudzi, a właściwie to nieustannie jęczy, że niewygodnie, że to, że tamto. Młodszy brak bierze przykład z siostry i jęczy prawie tak głośno jak ona. My z mężem opanowani staramy się naprzemiennie tłumaczyć i nie zwracać uwagi. I w końcu przychodzi ten moment, kiedy czara się przelewa i wszyscy na siebie wrzeszczymy. Mąż na córkę, że ma się ubierać, ja na męża, córka dalej jęczy, a synek krzyczy, żeby mu włączyć bajkę. Istna wieża Babel. Wieczorem jakby nigdy nic bawimy się, ganiamy po domu, skaczemy po łóżkach, gilgoczemy, czytamy bajki, przytulamy i buziakujemy.

Następnego

Marzenia się “NIE” spełniają, marzenia się spełnia

Buszowałam wśród wieszaków z ubraniami w sklepie, kiedy doszły mnie fragmenty rozmowy ekspedientki z pewną panią. Z rozmowy wywnioskowałam, że panie się znają i po koleżeńsku sobie rozmawiają. Pani opowiadała ekspedientce o swoim trudnym życiu, z dużym naciskiem na słowa: trudne, beznadziejne, nic się nie da z tym zrobić…Ekspedientka próbowała koleżankę pocieszyć. Mówiła, że wszystko będzie dobrze, że trzeba wierzyć. Pani z olbrzymią siłą broniła się, że na pewno lepiej nie będzie, że sytuacja jest beznadziejna, że ją spotykają tylko nieszczęścia, a marzenia to jakieś bujdy. Ona nie wierzy w elfy i

Page 2 of 2
1 2