Archiwum Tagów: rozwój osobisty

MAM PLAN – KURS ONLINE DLA MAM

5-TYGODNIOWY KURS ONLINE DLA MAM – MAM PLAN …czyli jak odnaleźć właściwy balans pomiędzy macierzyństwem, a Twoimi własnymi potrzebami… Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ DNIA MAMY MAM DLA CIEBIE WYJĄTKOWĄ CENĘ 49 ZŁ – TO JUŻ OSTATNI DZIEŃ ZAPISÓW!!! KURS ROZPOCZYNA SIĘ 15 MAJA 2018

 Budzisz się często zmęczona i bez energii?

 Masz wrażenie, że macierzyństwo Cię przerasta?

 Brakuje Ci motywacji do działania?

 Nie wierzysz w siebie i nie czujesz się silną mamą?

 Nie radzisz sobie ze swoimi emocjami?

 Krzyczysz na dzieci bez powodu, a później obwiniasz się za to, że jesteś kiepską mamą?

Tak wcale nie musi być!

Wiesz, chcę Ci powiedzieć, że to, co przeżywasz czasem zdarza sie każdej z nas. I że to wszystko bierze się ze zmęczenia, nadmiaru obowiązków, braku wsparcia, wiary we własne możliwości i braku miłości do siebie samej. Gdybyś pozwalała sobie na słabości i gorsze dni, a także akceptowała

Moje najpiękniejsze zasady wychowawcze: miłość, czułość i głęboki szacunek

Cudowny, pachnący i naturalny peeling do ciała

Nasze ciało to nasz dom. To jak je odżywiamy i traktujemy, tak nam służy. Ja bardzo chcę, aby moje ciało służyło mi jak najdłużej w dobrym zdrowiu, aby było silne, jędrne, gładkie i pełne energii. Od długiego czasu przyglądam mu się z uwagą i uczę traktować z miłością i szacunkiem, na jaki zasługuje. Ale dopiero od niedawna poznaję tajniki zdrowego odżywiania, naturalnej pielęgnacji ciała, sposobów na prawdziwy wypoczynek i radzenie sobie ze stresem. Zaczęłam ćwiczyć jogę, uczyć się medytacji dla wyciszenia, zadbałam o swoje życie duchowe, a w szczególności zaczęłam dbać o to, co jem i co daję mojemu ciału.

Bezwarunkowa akceptacja – do czego jej potrzebujemy?

Wiele lat temu miałam taką przypadłość, że bardzo często tłukłam naczynia. Talerze, kubki, cukierniczki…Nie wiem, jak to się działo, ale naczynia same wyślizgiwały się z moich rąk. Zamyślenie, niezdarność, brak uwagi – nie wiem, ale prawda była taka, że z niesamowitą częstotliwością pozbywałam się ulubionych naczyń! I bardzo tego w sobie nie lubiłam. Denerwowałam się, kiedy znów coś spadało na ziemię i kiepsko się z tym czułam. Kiedy coś było wyszczerbione albo znikało z kuchennej szafki, wszystkie podejrzenia padały na mnie!   Wciąż tak miałam, kiedy spotkałam mojego męża. Pamiętam, jak w naszej pierwszej małej kuchni prawie co drugi dzień jakieś naczynie kończyło na czarno-białej podłodze. Rozpaczałam, że w takim tempie całe nasze wypłaty przeznaczymy na uzupełnianie kuchennych szafek. A mój mąż (wtedy jeszcze nie) przytulał mnie i zawsze mówił ze spokojem: “Nie martw się, to tylko kubek, nie ma sensu tak się przejmować rzeczą materialną, kupimy nowy!” Śmiał się, że uwielbia mnie właśnie taką i że to jestem cała ja. Powtarzał tak za każdym razem, kiedy coś niechcący niszczyłam. I stała się niesamowita rzecz. Dzięki jego wsparciu i akceptacji, po jakimś czasie sama zaczęłam się z siebie śmiać, przestałam się przejmować, a po kilku miesiącach, zorientowałam się, że moja przypadłość zniknęła. Nie tłukłam już więcej naczyń! Zupełnie. Moja mama nie mogła w to uwierzyć! Nawet dziś rzadko mi się zdarza, aby coś zniszczyć 🙂   

Co się stało? Dlaczego nagle naczynia przestały wypadać

Dlaczego warto dbać o swoje ciało?

W ostatnim czasie pojawia się wiele książek oraz artykułów o pielęgnacji ciała. Sama zaopatrzyłam się w kilka książek o pielęgnacyjnych rytuałach, aby móc lepiej o siebie zadbać. Człowiek to istota holistyczna, która składa się z ciała, psychiki oraz ducha i tak właśnie powinniśmy siebie postrzegać. Nie można zająć się tylko wybraną sferą naszego życia, pomijając całkowicie drugą. Każda sfera wymaga opieki i dbałości. Zarówno nasza psychika, jak i ciało. Podobnie jest z duchowością, o której napiszę innym razem.

Czasem wydaje się nam, że to egoizm poświęcanie czasu na rytuały pielęgnacyjne. Czasem wynika to ze stylu wychowania,

Co robić, kiedy zalewa Cię złość, frustracja albo smutek i masz w nosie wszystkie pozytywne techniki?

Pracujesz nad sobą, starasz się myśleć pozytywnie, bierzesz odpowiedzialność za własne wybory, uczysz się nowego podejscia do życia i robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby poczuć się lepiej. Bardzo się starasz i wkładasz naprawdę sporo wysiłku w pracę nad sobą. Tak bardzo chcesz czuć się bardziej radosna i szczęśliwa.

I co? I przychodzi dzień, kiedy cała Twoja praca idzie na marne (tak myślisz), kiedy masz zły dzień, kiedy wyprowadzi Cię z równowagi mąż, dziecko albo pracodawca. Kiedy masz wszystkiego serdecznie dość, brakuje Ci cierpliwosci, nie chce Ci się starać być pozytywną, skoro nikt i tak nie docenia Twoich wysiłków. Dzień,

Jak wyjść z domu, kiedy dziecko płacze, a Tobie pęka serce?

Zdarza się, że kiedy wychodzę z domu sama, jedno z moich dzieci przykleja się do mnie, płacze i prosi mnie, żebym nie szła. Dzieje się tak od 6 lat, odkąd zostałam mamą. Oczywiście nie za każdym razem kiedy wychodzę, ale czasem tak się właśnie dzieje. Kiedyś reagowała tak córeczka, dziś częściej synek, bo jest młodszy. Serce mi się wtedy kraje, ale wychodzę pomimo tak trudnych reakcji moich dzieci. Brzmi trochę okrutnie. Ale gdybym za każdym razem została w domu, to nie pokazałabym dzieciom moich granic i nie nauczyła tego, że ja też mam swoje potrzeby. Nie dałabym im szansy, aby pobyć z tatą. Nie pozwoliłabym im się oderwać ode mnie.

Bądź mamą na swoich własnych zasadach

Jesteś mamą to fakt. Masz jedno, dwójkę, trójkę, a może więcej dzieci. Pracujesz zawodowo, zajmujesz się domem i codziennie wypełniasz mnóstwo różnych obowiązków. Pierzesz, prasujesz, gotujesz, sprzątasz, opiekujesz się dziećmi, bawisz się z nimi, chodzisz na spacery i place zabaw. Starasz się być mamą idealną, wpasować w społeczny model i osiągnąć pułap, który sama sobie wyznaczyłaś.

Jedyne, o czym zapominasz to Ty sama i Twoje potrzeby. One zawsze są na szarym końcu. Gorąca pyszna kawa, samotny spacer, ciekawa książka, film w kinie, rozmowa z przyjaciółką, Twoje pasje. Na to zawsze brakuje Ci czasu. Tak łatwo odkładasz siebie na potem, na jutro, na

Jak zwolnić tempo przed Świętami?

Ech, Grudzień! Dla mnie jeden z najpiękniejszych miesiący w roku. Po pierwsze dlatego, że to czas przygotowań do Świąt, kupowania prezentów i sprawiania bliskim radości. Po drugie dlatego, że to koniec roku, czas podsumowań całorocznych planów i planowania kolejnych celów na następny rok.

Do tej pory, Grudzień kojarzył mi się ze wszystkim, co dobre, magiczne i rodzinne. I chciałabym, aby tak zawsze było. Dlatego postanowiłam, że nie dam się wpędzić w bieg szalonych przygotowań do Świąt, zwariowanych porządków i maniackich zakupów. Nie popsuję sama sobie tego czasu oczekiwania na śnieg, gapienia się na lampki na choince i siedzenia

Weź sprawy w swoje ręce i zacznij działać!

Moja Droga, postanowiłam Cię dziś trochę zmotywować!
Jeśli wciąż jesteś niezadowolona ze swojego życia, nie odkryłaś pasji, nie czujesz się dobrą mamą i spełnioną kobietą, nie jesteś zadowolona ze swojego wyglądu i twierdzisz, że inni mają lepiej od Ciebie, ale jednocześnie NIE ROBISZ NIC, ABY TO ZMIENIĆ, to nie miej pretensji do życia i do ludzi o to, że nie czujesz się szczęśliwa i nie obwiniaj innych o swoje porażki, bo Kochana zmartwię Cię, ale…

NIC SIĘ SAMO NIE ZROBI!!!

Możesz liczyć oczywiście na cud, że jutro obudzisz się w lepszym humorze, pojutrze dostaniesz wspaniałą ofertę pracy, a Twoje dziecko zacznie przesypiać noce, a Ty wypoczniesz.

Page 1 of 2
1 2