Archiwum Tagów: warsztaty online

WYCHOWANIE PRZEZ WYLUZOWANIE – TRENING ONLINE DLA RODZICÓW

4-TYGODNIOWY TRENING ONLINE DLA RODZICÓW – WYCHOWANIE PRZEZ WYLUZOWANIE

—– BĄDŹ SOBĄ W RODZICIELSTWIE!!! —–

CZEGO POTRZEBUJESZ, ABY CZUĆ SIĘ SILNYM I PEWNYM SIEBIE RODZICEM?

Balansu pomiędzy rodzicielstwem i Twoimi potrzebami!
Wysokiej samooceny i poczucia wartości!
Poczucia siły i kontroli!
Motywacji do działania!
Umiejętnego radzenia sobie z emocjami!
Poczucia humoru i luzu!

To wszystko przyczyni się do poczucia satysfakcji w rodzicielstwie  I tego wszystkiego możesz się nauczyć!

W mojej pracy, pomagam rodzicom w odnajdywaniu balansu pomiędzy rodzicielstwem i ich własnymi potrzebami. Stawiam na pozytywne rodzicielstwo pełne czułości i poczucia humoru, a jednocześnie zdrowych zasad i rytuałów. Stawiam również na

Wiem, że czasem jest Ci cholernie ciężko

Wiem, jak czasem ciężko zwlec się z łóżka rano i jak trudno znaleźć motywację do działania. Wiem, że czasem nie ma skąd wziąć energii i jedyne o czym marzysz, to żeby nie musieć nic robić. Wiem, że nie chce Ci się wstawać w nocy na kolejne zawołanie Twojego dziecka i wiem, jak bardzo marzysz o chwili samotności, spokojnej kawie i porządnej kąpieli. Wiem, że jesteś zmęczona, często smutna, sfrustrowana i samotna. Wiem, że masz dość krzyków, płaczów i histerii i że najchętniej sama usiadłabyś czasem z płaczem i rzuciła wszystko.

Wiem, ile masz trosk i dylematów, wiem przez co przechodzisz i rozumiem Ciebie.

Red Lipstick Mum

Tak, tak moje Drogie, pewnie dobrze się domyślacie, że będę Was dziś namawiać do pomalowania ust na piękny czerwony kolor! Odkąd stałam się dumną posiadaczką boskiej krwisto-czerwonej pomadki w cudownym złotym opakowaniu, zrozumiałam co tak naprawdę się w niej kryje. Tę pierwszą koralową szminkę dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki. Byłam pogrążona w smutku, z powodu nieudanego projektu i moja kochana K. przybyła mi na ratunek z tak pięknym, kobiecym prezentem. Czerwona szminka mnie olśniła, była przepiękna i taka wytworna, ale w duchu pomyślałam sobie, że ta czerwień nie jest dla mnie. Nigdy wcześniej

Ciągły pośpiech-wybór czy wewnętrzny przymus?

Spotkałam jakiś czas temu kolegę. Nie widzieliśmy się dość długi czas, więc staliśmy i wymienialiśmy się nowinkami z naszego życia. Bardzo dużo się u niego działo: przedszkole, praca, dzieci, wyjazdy. U mnie też: praca, spotkania, dzieci. Zaproponowałam, że może wpadnie do nas na kawę z rodziną. Zmartwiony pokręcił głową i stwierdził, że na pewno nie teraz, bo tyle rzeczy się dzieje i tak mało czasu na wszystko. I kawa jest wykluczona. Po czym pobiegł pędem do domu. Ja z wózkiem poczłapałam się do swojego. Kilka dni wcześniej rozmawiałam przez telefon z koleżanką. Ona też na nic nie miała czasu i z niczym

Marzenia się “NIE” spełniają, marzenia się spełnia

Buszowałam wśród wieszaków z ubraniami w sklepie, kiedy doszły mnie fragmenty rozmowy ekspedientki z pewną panią. Z rozmowy wywnioskowałam, że panie się znają i po koleżeńsku sobie rozmawiają. Pani opowiadała ekspedientce o swoim trudnym życiu, z dużym naciskiem na słowa: trudne, beznadziejne, nic się nie da z tym zrobić…Ekspedientka próbowała koleżankę pocieszyć. Mówiła, że wszystko będzie dobrze, że trzeba wierzyć. Pani z olbrzymią siłą broniła się, że na pewno lepiej nie będzie, że sytuacja jest beznadziejna, że ją spotykają tylko nieszczęścia, a marzenia to jakieś bujdy. Ona nie wierzy w elfy i

Cierpliwość – cecha na wagę złota

Przypomina mi się taka sytuacja. Stoję w kuchni i szykuję obiad. Mąż jest z dzieciakami na górze, urządza im kąpiel. Co jakiś czas słyszę marudzenie mojej pięcioletniej córeczki. Za marudzeniem pojawia się płacz, wrzask i ledwo zrozumiałe komunikaty: zimno, ręcznik, ja pierwsza, zawiń mnie, leci mi do oczu. Słucham i zastanawiam się, czy sąsiedzi też to słyszą. Wrzaski nie ustają. Mija 5 minut, potem 10 i 15. Coraz bardziej poirytowana staram się skupić na przygotowaniu obiadu. Z oddali słyszę opanowane reakcje męża na histeryczny płacz. Oczywiście po jakimś czasie do chóru włącza się synek i słychać już

Nie wstyd Ci?

O tak, bardzo mi wstyd. Wstydzę się, kiedy powiem coś głupiego i kiedy nie czuję się wystarczająco dobra. Wstydzę się, kiedy moje ubrania do siebie nie pasują i chowam w sklepie twarz bez makijażu. Wstydzę się swoich zachowań albo ich braku. Wstydzę się nawet, kiedy czytam książkę i jej bohaterowie popełniają jakieś głupstwa. Też jest mi za nich wstyd. Ciągle mi za coś wstyd. Wiesz dlaczego? Ponieważ słyszałam to pytanie tysiące razy w dzieciństwie. Mnóstwo razy powtarzano mi: ?To wstyd, żeby taka duża dziewczynka??, ? Nie wstyd Ci???, ?Powinnaś się wstydzić?.