Archiwum Tagów: zabawa

Jak nauczyć dziecko samodzielnej zabawy?

Każda mama marzy o tym, aby nasze dzieci potrafiły bawić się samodzielnie. Maszymy o tym, aby wypić do końca ciepłą herbatę, ugotować obiad i porozmawiać przez telefon bez asysty dzieci. To normalne, że nasze dzieci domagają się naszej uwagi, kiedy jesteśmy w pobliżu. Czują się przy nas bezpiecznie i chcą spędzać z nami jak najwięcej czasu. Nie oznacza to jednak, że będąc z nami nie mogą się samodzielnie bawić i zajmować swoimi sprawami. To wszystko jest możliwe, ponieważ każdy z nas może się nauczyć spędzania czasu w samotności, bez lęku i zaburzenia poczucia bezpieczeństwa. Dzieci nie nauczą się tej umiejętności

Dzieci i brud idą w parze

Przypomina mi się niedawna sytuacja. Niedziela. Idziemy na spacer na plac zabaw. Na dworze jest ciepło. Moja córeczka ma na sobie śliczną letnią sukienkę, białe rajstopy (kupione na specjalną okazję, ale tak bardzo chciała je ubrać, że nie potrafiłam odmówić), włosy zaplecione w warkocz. Przed wyjściem z domu dostrzegam wielką dziurę z tyłu sukienki. Informuję Amelkę o tym fakcie i oferuję, że przyszyję odpadającą falbankę. Amelia nie przyjmuje mojej pomocy twierdząc, że ona tak lubi i że jej się nie chce teraz sukienki ściągać. No to idziemy. Z dziurą. Po drodze są lody i podskoki, a na placu zabaw szaleństwa. Wracamy

Masaż starszaka

Masaż niemowląt krok po kroku

Masaż Niemowląt automatycznie kojarzy nam się z masażem malutkich dzieci. I słusznie. Ale tylko w pewnym sensie. Masaż jest to umiejętność, którą zdobywamy raz na całe życie i możemy masować naszego malucha tak naprawdę do momentu, do którego on nam pozwoli. Jeśli jesteśmy konsekwentni i po prostu masaż lubimy, to możemy masować nasze dziecko nawet do wieku nastoletniego. Oczywiście wraz ze wzrostem dziecka adoptujemy techniki masażu do jego wieku, możliwości i upodobań.

Zazwyczaj podaję się granicę wiekową dzieci, które mogą być masowane od około 6 tygodnia do 8 miesiąca życia. Co się za tym kryje? Jest to bardzo umowna granica wieku dziecka,

Stop

Im starszy maluch, tym jest bardziej aktywny, ciekawy świata i otoczenia. Wdrapuje się na meble albo stoły, wchodzi na drabinki na placu zabaw, podbiega do krawędzi chodnika, a czasem w ekspresowym tempie zbliża się do schodów. Małe dziecko nie jest świadome niebezpieczeństw, jakie na nie czekają. I bardzo dobrze, bo tylko w taki sposób może odkrywać świat bez lęku. Na straży bezpieczeństwa naszych pociesz stoimy na szczęście My. Wspaniale jest obserwować, jak nasz maluch poznaje świat, ale dobrze jest też zapewnić mu do tego bezpieczne, rozwojowe warunki. Warto znać komunikat stop.

Dziecko w kuchni

Kiedy urodziła się nasza córeczka, naturalną koleją rzeczy było zaangażowanie jej w nasze codzienne rytuały. Bardzo lubiłam, kiedy mi asystowała przy gotowaniu i pieczeniu. Lubiłam jej opowiadać o tym, co robię i co się dzieje wkoło. Jeszcze kiedy była bardzo malusia, sadzałam ją w bujaczku w kuchni, kiedy przygotowywałam posiłek i opowiadałam o każdej czynności, którą wykonywałam. Pokazywałam warzywa, opisywałam kolory, dawałam do powąchania delikatne przyprawy i różne składniki potraw. A ona z różnymi zaciekawionymi minkami reagowała na nowe doznania. Dziecko w kuchni to temat, o którym można pisać wiele dobrego.